Nowy Sącz: Przejście pod torami z Kocich Plant na os. Wólki nie zachęca do korzystania. Będą kamery? [ZDJĘCIA]

1 tydzień temu

Galeria zdjęć:

[See image gallery at rdn.pl] Śmieci, pomalowane ściany i nieprzyjemny zapach towarzyszą Nowosądeczanom, którzy chcą skorzystać z nowego, kolejowego przejścia dla pieszych, które łączy Kocie Planty z ulicą Jadwigi Wolskiej i osiedlem Wólki. W przejściu – jak mówią mieszkańcy – jest niebezpiecznie. Ich zdaniem potrzebne są tam kamery.

Do redakcji radia RDN Nowy Sącz wpłynęła prośba o interwencję w tej sprawie. Jeden z mieszkańców zaalarmował nas, iż w przejściu jest brudno, niebezpiecznie i iż bywają tam bezdomni. Sprawdziliśmy – jak się okazuje – rzeczywistość nie odbiega od przedstawionego obrazu.

Z przejścia codziennie korzystają mieszkańcy. Zapytaliśmy ich o zdanie w tej kwestii.

– Czasami, jak wracałam wieczorem z koncertu to szłam naokoło, żeby tylko tędy nie iść, bo jest niebezpiecznie. Śmierdzi, szkła pełno.

– Nie miałem tu jakichś większych problemów, ani nikt mnie tutaj nigdy nie zaczepiał. Poza tym, iż troszeczkę jest bałagan, są jakieś butelki i trochę to przejście jest też spisane.

– Skorzystałam dosłownie dwa razy z tego przejścia, bo się po prostu boję, iż ktoś mi wyrwie torebkę i ucieknie. Tu nie jest bezpiecznie. Ludzie chcą tu kamer, żeby było bezpieczniej.

Policja zna to miejsce, bo patrole są tam często wzywane.

– Od początku tego roku odnotowaliśmy kilka zgłoszeń, między innymi grupowania się małoletnich, zagrożonych demoralizacją, a także spożywania alkoholu w tym rejonie. Sądecka policja prowadzi również postępowanie sprawdzające, dotyczące kradzieży elementu balustrady na przejściu podziemnym.

– mówi Justyna Basiaga, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu.

Okazuje się też, iż zgłoszenia dotyczące przejścia są odbierane przez straż miejską odkąd zostało ono oddane do użytku – mówi Wojciech Tyrkiel, komendant Straży Miejskiej w Nowym Sączu.

– Przeprowadziliśmy już ponad 100 kontroli tego miejsca. Jesteśmy tam, dzielnicowy Straży Miejskiej również ma w zadaniach objęcie to swoim patrolem. Wiemy, iż w tym miejscu często przebywają uczniowie z okolicznych szkół, mieszczących się przy ul. Jagiellońskiej. Kontrolujemy to, sprawdzamy, a w wyniku tych kontroli zarówno zastosowaliśmy pouczenia, jak i nałożyliśmy mandaty karne. Przekazaliśmy też informację zarządcy, iż ten teren jest zaśmiecony i trzeba to uporządkować.

Właścicielem terenu jest spółka PKP Polskie Linie Kolejowe. Jak odpowiedział nam drogą mailową Piotr Hamarnik z zespołu prasowego:

– Przejście podziemne przy ul. Wolskiej, podobnie jak inne elementy infrastruktury powstałe w związku z modernizacją linii kolejowej nr 104, które nie pełnią funkcji stricte kolejowych, zostanie przekazane w utrzymanie lokalnemu samorządowi. w tej chwili realizowane są przygotowania formalno-proceduralne w tej sprawie. Do tego czasu dodatkowy nadzór nad tym obiektem będzie pomagać sprawować Straż Ochrony Kolei.

Informacje o tym, iż za pośrednictwem Wydziału Zarządzania Kryzysowego realizowane są rozmowy z PKP PLK w sprawie przekazania miastu tego terenu w utrzymanie potwierdza przewodniczący Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego Rady Miasta Nowego Sącza, radny Maciej Rogóż.

Samorządowiec przyznaje też, iż to właśnie kamery, o które wnioskują mieszkańcy, byłyby rozwiązaniem, które zwiększy poczucie bezpieczeństwa w kolejowym przejściu i pomoże karać sprawców aktów wandalizmu.

– Wspólnie z panem prezydentem kilkukrotnie wnioskowaliśmy do PKP o montaż monitoringu. Niestety PKP odmówiło, ale ja nie zostawiłem tej sprawy i zwróciłem się do Centrum Zarządzania Kryzysowego w Nowym Sączu o sprawdzenie takiej możliwości we własnym zakresie, oczywiście za zgodą PKP. Na pewno będziemy działać, żeby te kamery zostały zainstalowane i były podpięte pod centrum monitoringu, które też dosyć mocno rozwija się na terenie miasta.

Na razie nie wiadomo, jaki będzie skutek tych działań i czy miasto zdecyduje się przejąć teren lub wykonać kamery w porozumieniu z PKP.

Maciej Rogóż ma nadzieję, iż sytuacja wyjaśni się w ciągu kilku tygodni. jeżeli tak będzie, pozwoli to na zaplanowanie w projekcie przyszłorocznego budżetu miasta kwoty na zainstalowanie kamer w rejonie przejścia lub zdobycia jej z innego źródła.

Idź do oryginalnego materiału