Cudzoziemcy w Łosiowie to grupa kilkudziesięciu mężczyzn, którzy trafili do wsi w gminie Lewin Brzeski na Opolszczyźnie. Policja sprawdziła ich status i uznała, iż przebywają w Polsce legalnie. Mieszkańcy są zaniepokojeni, a w sprawie zabrali głos sołtys, burmistrz i lokalny poseł.
Mężczyźni zostali zakwaterowani w budynku należącym do prywatnego właściciela. Jak przekazała sołtys Bożena Chruszczewska, część mieszkańców zaczęła pytać ją o bezpieczeństwo w miejscowości, a sprawę zgłoszono policji.
Przebieg zdarzenia w Łosiowie
Wieczorem na miejsce wysłano patrol, który wylegitymował przyjezdnych i sprawdził ich dokumenty. Według informacji przekazanych przez sołtys funkcjonariusze ustalili, iż pobyt cudzoziemców jest legalny. Mężczyźni mają pracować we Wrocławiu, oddalonym – jak podaje redakcja – o ok. 70 km od Łosiowa.
Przeczytaj też: Więzienia w Belgii: 45% skazanych to cudzoziemcy!
Legalny pobyt i praca we Wrocławiu
Policja podała, iż pobyt cudzoziemców w Łosiowie wiąże się z planowaną pracą we Wrocławiu. Na tym etapie, jak przekazała sołtys, nie ma podstaw prawnych, by nakazać im opuszczenie wsi.
Burmistrz Lewina Brzeskiego zapewnia, iż na terenie gminy nie powstanie ośrodek dla imigrantów. Wprost odnosi się w ten sposób do pogłosek, które pojawiły się po przyjeździe grupy. Apeluje o spokój i o niepowielanie niesprawdzonych informacji.
Przeczytaj też: Milion mieszkańców Berlina bez prawa głosu.
Głos sołtys i mieszkańców
Sołtys Bożena Chruszczewska przyznała, iż mieszkańcy się boją. Zaznaczyła jednak, iż dalsze nakręcanie atmosfery potęguje strach i na tym etapie nie pomoże. Apeluje, by wszelkie niepokojące sytuacje zgłaszać odpowiednim służbom.
„Sama troska o bezpieczeństwo nie powinna być automatycznie utożsamiana z ksenofobią” – napisała sołtys.
Jak podkreśliła, każdy ma prawo martwić się o bezpieczeństwo swoje i bliskich, zwłaszcza w świetle wydarzeń w dużych miastach Polski i Europy.
Kontrowersje wokół wpisu posła
Głos w sprawie zabrał także poseł Paweł Kukiz, mieszkaniec wsi. W swoim wpisie ironizował, iż z Jagodna do pracy we Wrocławiu byłoby bliżej, i twierdził, iż w świetle prawa nic nie da się zrobić. Jego zdaniem walkę z masową imigracją trzeba zacząć od zmiany przepisów. Według relacji portalu wPolityce to Kukiz przekazał też, iż przybysze są Nepalczykami; policja tej informacji w dostępnych źródłach nie potwierdziła.
Przeczytaj też: Mieli 10 lat zakazu wjazdu! Nocna obława graniczna i 47 zatrzymanych.
Poseł powiązał przyjazd grupy z bojkotem referendum dotyczącego paktu migracyjnego. To jego ocena, a nie ustalenie służb. Poseł napisał także, iż ma nadzieję, iż Nepalczycy będą spokojnie żyć „w swoim miejscu na ziemi”.
Co dalej
Na ten moment sprawa dotyczy legalnie przebywających cudzoziemców, którzy mają pracować poza gminą. Nie ma informacji o żadnym zdarzeniu z udziałem tej grupy ani o interwencji policji poza kontrolą dokumentów. Redakcja będzie śledzić, czy pojawią się nowe ustalenia od policji lub gminy.
Źródła:














English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·