Uwierzyła oszustom, straciła pieniądze

2 godzin temu

Policja przestrzega przed telefonami od osób podszywających się pod pracowników banków. W ostatnim czasie, ofiarą takich przestępców padła mieszkanka gminy Żołynia. Kobieta straciła kilkanaście tysięcy złotych. Apelujemy, aby zachować czujność w rozmowach telefonicznych, w których nieznany rozmówca porusza temat naszych oszczędności. Pamiętajmy również, iż pracownik banku nigdy nie poprosi nas o dokonanie przelewu, czy zainstalowanie aplikacji. Nie będzie się też pytał o login i hasło do logowania do serwisu bankowości internetowej. Dlatego o ile mamy jakiekolwiek wątpliwości, co do intencji rozmówcy rozłączmy się!

Policjanci przestrzegają przed oszustami stosującymi metodę „na pracownika banku”. Oszuści, w czasie rozmowy telefonicznej, próbują wyłudzić od nas dane logowania do kont bankowych, bądź nakłonić nas do wykonania przelewu, czy zainstalowania nieznanej aplikacji. W ten sposób chcą ukraść nasze oszczędności.

W ubiegłym tygodniu, ofiarą takich przestępców padła 56-letnia mieszkanka gminy Żołynia. Kobieta odebrała telefon od rzekomej przedstawicielki jednego z banków. Oszustka poinformowała 56-latkę o próbie zaciągnięcia kredytu na jej dane osobowe. Po chwili, z mieszkanką gminy Żołynia skontaktował się kolejny przestępca. Podczas telefonicznej rozmowy oszust przekonał kobietę, iż jej pieniądze są zagrożone oraz o konieczności przelania ich na bezpieczne konto.

Mieszkanka gminy Łańcut wykonała polecenia oszustów i przelała swoje oszczędności na „konto techniczne”. W ten sposób kobieta straciła kilkanaście tysięcy złotych.

Idź do oryginalnego materiału