Pilny komunikat CERT Polska dla klientów popularnego polskiego banku. Jedna wiadomość może pozbawić ich oszczędności

1 godzina temu

CERT Polska ostrzega przed nasilającą się kampanią oszustów, którzy podszywają się pod bank i próbują przejąć dostęp do kont. Wszystko zaczyna się od wiadomości e-mail informującej o konieczności pilnej aktualizacji danych. Przestępcy straszą ograniczeniem dostępu do pieniędzy i nakłaniają do kliknięcia w link. Jeden błąd może mieć poważne konsekwencje.

Cyberprzestępcy nieustannie szukają nowych sposobów na wyłudzanie danych i pieniędzy. Tym razem wykorzystują wizerunek PKO Banku Polskiego, jednej z najbardziej rozpoznawalnych instytucji finansowych w kraju.

W ostatnich dniach października CERT Polska opublikował kolejne komunikaty dotyczące fałszywych wiadomości bankowych.

Ostrzeżenia dotyczą zarówno klientów indywidualnych, jak i osób korzystających z bankowości firmowej. Oszuści zmieniają treść wiadomości, ale ich cel pozostaje taki sam: zdobycie poufnych danych umożliwiających dostęp do rachunku.

Masz konto w PKO BP? Uważaj na wiadomość o aktualizacji danych

22 października 2026 roku CERT Polska poinformował o licznych zgłoszeniach dotyczących kampanii phishingowej wymierzonej w klientów PKO BP.

Oszuści wysyłają e-maile, które na pierwszy rzut oka wyglądają jak oficjalna korespondencja z banku.

Wiadomości informują o konieczności zaktualizowania danych osobowych oraz potwierdzenia tożsamości.

Przestępcy ostrzegają, iż brak szybkiej reakcji może doprowadzić do ograniczenia dostępu do wybranych funkcji konta bankowego.

Takie sformułowania mają wywołać niepokój i skłonić odbiorcę do natychmiastowego działania.

W treści znajduje się link, który rzekomo umożliwia przeprowadzenie wymaganej weryfikacji.

W rzeczywistości prowadzi jednak na stronę przygotowaną przez cyberprzestępców.

Fałszywa strona iPKO wygląda jak prawdziwa. Tutaj zaczyna się niebezpieczeństwo

Najważniejszym elementem oszustwa jest podrobiona witryna bankowości internetowej.

Po kliknięciu w link użytkownik trafia na stronę przypominającą serwis iPKO.

Kolorystyka, logo oraz sposób rozmieszczenia poszczególnych elementów mogą sugerować, iż jest to oficjalna strona banku.

Osoba przekonana, iż wykonuje zwykłą aktualizację danych, może wpisać swój login i hasło.

Wprowadzone informacje trafiają jednak do przestępców, którzy mogą wykorzystać je do próby przejęcia rachunku i kradzieży pieniędzy.

Samo otrzymanie fałszywego e-maila nie oznacza, iż konto zostało zhakowane. Niebezpieczeństwo pojawia się przede wszystkim wtedy, gdy odbiorca ujawni poufne dane lub zatwierdzi operację zleconą przez oszustów.

CERT Polska wydał kolejne ostrzeżenie. Przestępcy zmienili sposób działania

Na jednym schemacie oszuści nie poprzestali.

25 i 26 października CERT Polska poinformował o następnych wariantach podobnej kampanii, wymierzonych w użytkowników bankowości biznesowej.

Tym razem w wiadomościach pojawiają się informacje o rzekomych zmianach zasad autoryzacji przelewów, obsługi rachunków walutowych oraz aktualizacji dokumentacji firmowej.

Nadawcy powołują się choćby na obowiązki wynikające z przepisów.

Przedsiębiorcy są nakłaniani do szybkiego zalogowania się na wskazanej stronie i potwierdzenia danych swojej firmy.

Mechanizm pozostaje jednak identyczny.

Kliknięcie w odnośnik prowadzi do fałszywego serwisu, którego zadaniem jest przechwycenie danych logowania.

Eksperci ostrzegają, iż cyberprzestępcy stale modyfikują treść wiadomości, aby zwiększyć szansę na oszukanie kolejnych osób.

PKO BP ostrzega klientów. Bank nie wysyła takich próśb

Do sprawy odniósł się również PKO Bank Polski.

W komunikacie z 22 października bank jednoznacznie zaznaczył, iż nie jest autorem podejrzanych wiadomości.

PKO BP nie prosi klientów o podawanie danych logowania ani potwierdzanie tożsamości dzięki linków przesyłanych w e-mailach.

Dlatego każda wiadomość zawierająca podobne żądanie powinna wzbudzić szczególną ostrożność.

Bank zaleca, aby nie otwierać podejrzanych załączników i nie korzystać z linków prowadzących do stron logowania.

Najbezpieczniej jest samodzielnie wejść na oficjalną stronę banku lub uruchomić aplikację mobilną.

Nie należy również podawać nieznajomym kodów SMS, kodów BLIK ani zatwierdzać operacji, których samodzielnie się nie zlecało.

Kliknąłeś podejrzany link? Tak możesz ochronić swoje pieniądze

Jeśli otrzymaliśmy wiadomość informującą o konieczności pilnej aktualizacji danych, przede wszystkim nie powinniśmy działać pod presją czasu.

Warto sprawdzić, czy podobny komunikat rzeczywiście znajduje się w oficjalnej bankowości internetowej lub aplikacji.

W razie wątpliwości można skontaktować się z infolinią PKO BP pod numerem 800 302 302.

Jeżeli dane logowania zostały już wpisane na podejrzanej stronie, należy niezwłocznie powiadomić bank i zastosować się do jego instrukcji dotyczących zabezpieczenia rachunku.

Warto również sprawdzić historię operacji i zmienić hasło, korzystając wyłącznie z oficjalnej strony lub aplikacji.

Podejrzane wiadomości można zgłaszać do CERT Polska za pośrednictwem strony incydent.cert.pl.

Dostępna jest także usługa „Bezpiecznie w sieci” w aplikacji mObywatel.

Oszuści liczą na pośpiech. Tego szczególnie trzeba się wystrzegać

Najnowsze ostrzeżenia pokazują, iż cyberprzestępcy nie muszą przełamywać zabezpieczeń bankowych, aby próbować kraść pieniądze.

Często wystarczy im przekonanie użytkownika, iż natychmiast musi wykonać określoną czynność.

Strach przed zablokowaniem rachunku, utratą dostępu do oszczędności czy koniecznością potwierdzenia tożsamości może sprawić, iż choćby ostrożna osoba popełni błąd.

Dlatego najważniejsza zasada brzmi: nie loguj się do banku przez link otrzymany w podejrzanej wiadomości.

Jeśli komunikat budzi wątpliwości, lepiej poświęcić kilka minut na jego sprawdzenie niż ryzykować utratę pieniędzy.

Ostrzeżenia CERT Polska nie oznaczają, iż wszyscy klienci PKO BP muszą aktualizować swoje dane. To właśnie fałszywe wezwania do takiej aktualizacji są w tej chwili wykorzystywane przez oszustów.

Idź do oryginalnego materiału