- Ojcu 3,5 letniego dziecka został przedstawiony zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, znęcanie się nad nieporadnym z uwagi na wiek chłopcem. Matka Kubusia została oskarżona o pomocnictwo w zabójstwie ze szczególnym okrucieństwem oraz znęcanie się nad nieporadnym ze względu na wiek również ze szczególnym okrucieństwem - informowała półtora roku temu Prokuratura Regionalna w Lublinie, która prowadziła śledztwo dotyczące brutalnego traktowania małego Kuby przez rodziców.
Teraz sąd uznał, iż kobieta widząc, jak ojciec maltretował syna nie podjęła żadnych działań, by zapobiec tragedii. A choćby więcej, dała ojcu przyzwolenie na katowanie dziecka.
Rzucał dzieckiem o podłogę, wykręcał ręce
W lutym 2022 r. dziecko z zatrzymaniem krążenia i urazem głowy trafiło na oddział neurochirurgii szpitala na Józefowie w Radomiu. Pobity trzylatek przeszedł tam operację usunięcia krwiaka na głowie, po tym jak z domu zabrało go pogotowie ratunkowe. Od początku stan 3,5-latka lekarze określali jako krytyczny. Na początku marca chłopiec zmarł.
O tym, iż wobec dziecka może być stosowana przemoc, zawiadomiła prokuraturę kozienicka policja. Zatrzymała ona ojca i matkę Kuby, a Prokuratura Rejonowa w Kozienicach postawiła obojgu po dwa zarzuty: Patrykowi W. usiłowania w zamiarze ewentualnym pozbawienia życia dziecka oraz fizycznego i psychicznego znęcania się nad nim, a Kindze Ł. pomocnictwa do zabójstwa syna oraz narażenia go na utratę życia i zdrowia.
Podczas przesłuchania, matka Kuby przyznała, iż jego ojciec, Patryk. W. rzucał dzieckiem o podłogę i ścianę oraz o szczebelki łóżeczka. Sama nie pospieszyła dziecku na pomoc. Była wtedy w kolejnej już ciąży.
Według śledczych Patryk W. bił również synka także pasem, wykręcał dłonie i palce. Rodzice głodzili dziecko, zamykali w ciemnej łazience, a matka groziła, iż odda go do domu dziecka.
Proces w sprawie zabójstwa trzyletniego Kubusia został - ze względu na charakter sprawy - utajniony.
Wyrok nie jest prawomocny. Jak poinformowała Beata Syk-Jankowska, rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Lublinie, decyzja odnośnie ewentualnej apelacji zapadnie po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem.
Problem z adekwatną opieką
Rodzina miała już wcześniej problem z adekwatną opieką nad dziećmi. Kinga Ł., ma jeszcze najstarszego syna (z innego związku), urodzonego w 2017 r., Filipa. - Została ona pozbawiona nad nim władzy rodzicielskiej przez Sąd Rejonowy w Radomiu w 2021 r. Władzę rodzicielską nad chłopcem sprawują jej rodzice - informował rzecznik Sądu Okręgowego w Radomiu Arkadiusz Guza.
Z kolei po tym, jak sprawa maltretowania Kubusia wyszła na jaw, Sąd Rejonowy w Kozienicach wszczął z urzędu postępowanie dotyczące pozbawienia władzy rodzicielskiej także nad dwuletnią wówczas córką Kingi Ł. i Patryka W.
Bożena Dobrzyńska