Przyszedł na komendę w skradzionych butach… zbieg okoliczności wbił w fotel choćby policjantów [WIDEO]

12 godzin temu

​Zbiegi okoliczności bywają bardziej bezwzględne niż policyjny patrol. 24-latek postanowił skontrolować swój stan trzeźwości na stacjonarnym alkomacie w komendzie. Na nogach miał buty, które chwilę wcześniej ukradł ze sklepu. Na miejscu spotkał… okradzioną ekspedientkę, która składała zawiadomienie.

​Scenariusz tego zdarzenia brzmi jak gotowy materiał na komedię pomyłek, jednak dla młodego mężczyzny był to wyjątkowo pechowy dzień.

​Sprytny plan i wizyta w sklepie

​Wszystko zaczęło się w jednym ze sklepów z obuwiem. 24-latek postanowił wejść w posiadanie nowych butów o wartości 449 złotych w dość specyficzny sposób. Wykorzystując chwilę nieuwagi personelu, założył wybrane obuwie i wyszedł w nim ze sklepu. Na półce zostawił jednak swoje dotychczasowe, mocno wyeksploatowane buty.

​Pracownica sklepu gwałtownie zorientowała się w sytuacji i postanowiła działać. Spakowała zniszczone „zapasy” pozostawione przez złodzieja i ruszyła prosto na komisariat, aby zgłosić kradzież.

​Oko w oko z poszkodowaną na komendzie

​Prawdziwy zwrot akcji nastąpił w recepcji komendy, gdzie kobieta czekała na swoją kolejkę do złożenia oficjalnego zawiadomienia. W pewnym momencie zauważyła, iż jeden z mężczyzn przebywających w budynku ma na nogach dokładnie te buty, które przed chwilą zniknęły ze sklepu.

​Okazało się, iż 24-latek pojawił się na komendzie zupełnie w innej sprawie – przyszedł sprawdzić swój stan trzeźwości na zamontowanym w recepcji stacjonarnym alkomacie.

​To nie był koniec kłopotów

​Skoro pechowy klient sam zgłosił się w ręce mundurowych, funkcjonariusze sprawdzili go w policyjnych systemach. Okazało się, iż ma na koncie znacznie więcej – był poszukiwany do odbycia kary więzienia za wcześniej popełnione wykroczenia.

​Mężczyzna został zatrzymany i trafił do aresztu, dokąd – jak podają policjanci – pojechał już w swoich starych butach.

źródło: KPP Ełk

Idź do oryginalnego materiału