„Biomedyk z Kataru” oszukał 72-latkę. Straciła oszczędności w sieci

6 godzin temu

Romantyczna znajomość w internecie skończyła się finansową stratą i bolesnym rozczarowaniem. Mieszkanka powiatu iławskiego dała się zwieść oszustowi, który podawał się za biomedyka pracującego na Bliskim Wschodzie. Kobieta straciła ponad 10 tysięcy złotych, wierząc, iż pomaga ukochanemu w odebraniu rzekomych zarobków.

Nowa twarz starego oszustwa

Metoda „na żołnierza”, „lekarza” czy „amerykańskiego inżyniera” od lat zbiera żniwo w polskiej sieci, jednak cyberprzestępcy stale modyfikują swoje scenariusze. w tej chwili coraz popularniejsze staje się oszustwo na „lekarza, biomedyka lub pielęgniarza”.

Schemat działania sprawców jest niemal zawsze identyczny:

  • Idealny profil: Oszust wyszukuje w mediach społecznościowych lub na komunikatorach samotne osoby, tworząc wizerunek osoby wrażliwej, czułej, odnoszącej sukcesy zawodowe, a zarazem przebywającej aktualnie poza granicami kraju (np. na misji lub kontraktach zagranicznych).
  • Budowanie zaufania: Przez tygodnie lub miesiące przestępca prowadzi intensywny kontakt, zdobywając serce i zaufanie ofiary dzięki starannie uknutych kłamstw i skradzionych z sieci zdjęć.
  • Prośba o pieniądze: Gdy relacja wydaje się już silna, pojawia się nagły problem – rzekomy ekspert prosi o pomoc w zakupie biletu lotniczego, kosztownym leczeniu, opłaceniu przesyłki lub pokryciu rzekomych kosztów celnych.

Jak dała się zwieść 72-latka z Iławy?

W tak zastawioną sieć kłamstw wpadła mieszkanka powiatu iławskiego. 72-letnia kobieta poznała za pośrednictwem komunikatora mężczyznę, który twierdził, iż jest biomedykiem z Łodzi na co dzień pracującym w Katarze.

Przez miesiąc prowadzili regularną korespondencję. W pewnym momencie relacji mężczyzna poprosił seniorkę o „pomoc”. Twierdził, iż chce przesłać do Polski zarobione przez siebie pieniądze dzięki zaufanej firmy kurierskiej, ponieważ w przeciwnym razie zostaną one mu zabrane na zakupy dla wojska.

Kobieta, chcąc pomóc znajomemu, przystała na tę propozycję. Wtedy zaczęły się schody:

  1. Opłata celna: Aby przesyłka mogła wyruszyć w drogę, seniorka musiała opłacić cło – przelała na wskazane konto ponad 10 000 złotych.
  2. Kolejne żądania: Po kilku dniach nadeszła informacja, iż paczka została zarekwirowana, ponieważ znajduje się w niej znaczna ilość gotówki. Przestępca zażądał zapłaty kary w wysokości kilku tysięcy euro.
  3. Przebudzenie: Kiedy kobieta oświadczyła znajomemu, iż nie ma tak ogromnej sumy pieniędzy, zaczęła wnikliwie analizować sytuację. W jej głowie zrodziły się uzasadnione podejjrzenia, iż padła ofiarą przestępstwa. Ostatecznie o wszystkim powiadomila prawdziwych policjantów.

Policja apeluje: Ostrzeżenie dla internautów

Funkcjonariusze z Iławy pracują w tej chwili nad ustaleniem tożsamości oszusta i pociągnięciem go do odpowiedzialności karnej. Przypominają jednocześnie, iż za przestępstwo oszustwa grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Warto pamiętać! Oszuści cały czas modyfikują swój sposób działania. W każdym przypadku, gdy poznana w sieci osoba – choćby po wielu tygodniach znajomości – zaczyna prosić o pieniądze, należy wykazać się skrajną ostrożnością i zdrowym dystansem.

O każdych próbach wyłudzenia środków finansowych należy natychmiast informować Policję. Tylko nasza czujność może uchronić nas przed utratą życiowych oszczędności.

źródło: KPP Iława

Idź do oryginalnego materiału