Amerykańskie drony na jeziorach niepokoją Kanadyjczyków

bejsment.com 3 godzin temu

Burmistrz Sarnia Mike Bradley twierdzi, iż nie został poinformowany o planach Straży Przybrzeżnej USA dotyczących umieszczenia dronów na Wielkich Jeziorach.

Amerykańska Straż Przybrzeżna wysłała na Wielkie Jeziora bezzałogowe jednostki wyposażone w kamery i radary. Oficjalnie mają one pilnować bezpieczeństwa granicy, jednak burmistrz Sarnii Mike Bradley obawia się, iż mogą służyć również do obserwowania Kanadyjczyków.

Bradley zauważył jedną z nietypowych jednostek na rzece St. Clair. Początkowo, jak przyznał, wyglądała mu na „coś z Marsa”. Dopiero później dowiedział się, iż jest to amerykański dron żaglowy.

Jednostki typu Voyager wyposażono w kamery wysokiej rozdzielczości obejmujące pełne 360 stopni, zaawansowane radary i systemy identyfikacji statków. Obsługuje je prywatna amerykańska firma Saildrone, która otrzymała kontrakt wart 15,5 mln dolarów USA.

Straż Przybrzeżna USA ma teraz dwa drony żaglowe na jeziorze Erie w ramach nowego programu, który wystartował w maju.

Według amerykańskiej Straży Przybrzeżnej drony mają zbierać dane meteorologiczne, wykrywać nielegalną działalność i zwiększać bezpieczeństwo granicy. Kamery są monitorowane przez całą dobę, ale – jak zapewniają przedstawiciele służby – obraz nie jest nagrywany.

Burmistrz Sarnii nie ufa jednak tym zapewnieniom. Zwraca uwagę, iż po rzece St. Clair oraz jeziorach Huron i Erie pływają tysiące osób, które mogą znaleźć się w polu widzenia kamer.

– choćby jeżeli teraz mówią, iż to nieszkodliwe, nie mam pewności, iż w przyszłości nie wykorzystają tych urządzeń do innych celów – powiedział Bradley.

Obawy podziela badaczka Petra Molnar z York University. Jej zdaniem niepokojący jest brak przejrzystych zasad dotyczących przechowywania danych i dostępu do informacji gromadzonych przez prywatną firmę.

Bradley krytykuje również brak powiadomienia kanadyjskich władz lokalnych o projekcie. Uważa, iż Ottawa powinna stanowczo zareagować, szczególnie w okresie napiętych stosunków handlowych ze Stanami Zjednoczonymi.

Kanadyjska Straż Przybrzeżna zapewnia, iż współpracuje z amerykańskim odpowiednikiem, ale nie uczestniczy w programie dronów.

Idź do oryginalnego materiału