Polak przeszedł przez wydmy do Rosji. Na Litwie zdziwienie: Zignorował znaki

1 godzina temu

Rosyjskie służby potwierdziły zatrzymanie Polaka, który przeszedł wydmami na Mierzei Kurońskiej na terytorium Federacji Rosyjskiej. O incydencie poinformowała litewska straż graniczna, zaznaczając, iż Polak "nie niósł ze sobą większych przedmiotów" i zignorował znaki. Po raz ostatni podobny incydent miał miejsce osiem lat temu.

Valstybės sienos apsaugos tarnyba
Mężczyzna nielegalnie przekroczył granicę z Litwy do Rosji na Mierzei Kurońskiej

Litewscy strażnicy graniczni dostrzegli w niedzielne popołudnie mężczyznę poruszającego się po Mierzei Kurońskiej, nad Morzem Bałtyckim. Według patrolu w Nerindze szedł on w stronę obwodu królewieckiego.

"Mężczyzna szedł wydmami, nie niósł ze sobą większych przedmiotów, a następnie zszedł na plażę i kierował się w stronę Rosji" - podano w komunikacie litewskiej służby granicznej. Później rosyjscy funkcjonariusze przekazali, iż zatrzymali obywatela Polski.

Plażą z Litwy do Rosji. Litewscy strażnicy zdziwieni

Straż Graniczna Litwy zakłada, iż mężczyzna świadomie zignorował tabliczki zakazujące ruchu na tym obszarze. Jak wyjaśniają służby, w strefie ochrony granic państwowych znajdują się liczne jaskrawożółte tablice z ostrzeżeniami w kilku językach. Są umieszczone zarówno przy brzegu, jak i w innych częściach mierzei.

ZOBACZ: Deportowali go trzy razy, Polak wciąż wracał do Niemiec. Cierpliwość stracił choćby sąd

"Dostęp do strefy ochrony granic państwowych jest możliwy tylko z przepustką. Sama linia graniczna jest oznaczona odpowiednimi znakami wyznaczającymi granicę państw" - podkreśla strona litewska.

Pierwszy taki incydent na rosyjsko-litewskiej granicy od ośmiu lat

W komunikacie litewskie służby poinformowały, iż zbierają dane na temat tego zdarzenia i analizują możliwość wszczęcia postępowania w sprawie nielegalnego przekroczenia granicy.

Jak podkreślili, takie incydenty na bałtyckim wybrzeżu to rzadkość. Według nich ostatni przypadek przekroczenia granicy plażą z Litwy do Rosji odnotowano w 2018 roku, a w przeciwnym kierunku - w 2017 roku.

WIDEO: "Instynkty ze szkoły jałtańskiej". Były ambasador USA w Polsce ocenił Trumpa
Idź do oryginalnego materiału