Zmanipulowali seniorkę w Lublinie. Wzięła wielki kredyt i oddała kasę na ulicy

1 godzina temu
Zdjęcie: Pieniądze 500 złotych


Kolejna tragedia finansowa w Lublinie, która powinna być ostrzeżeniem dla nas wszystkich. Bezwzględni oszuści znowu bez mrugnięcia okiem zniszczyli życie starszej osobie, pozbawiając ją oszczędności. 68-letnia mieszkanka naszego miasta uwierzyła w szybki zysk, wzięła pożyczkę i przekazała pieniądze prosto do rąk nieznajomego.

Sprawą tego wyłudzenia zajmują się już funkcjonariusze z VI Komisariatu Policji w Lublinie. Z ustaleń mundurowych wynika, iż kobieta została namierzona przez internetowych drapieżników za pośrednictwem popularnego komunikatora WhatsApp. Tam otrzymała wiadomość zachęcającą do rzekomo zyskownych inwestycji. Skuszona wizją podreperowania domowego budżetu, przelała najpierw „na próbę” 500 złotych. Niestety, to był dopiero początek misternie zaplanowanej pułapki – naciągacze gwałtownie wmówili jej, iż to za mało i jeżeli chce naprawdę zarobić, musi wyłożyć znacznie większą sumę.

Zobacz również

Zmanipulowali seniorkę w Lublinie. Wzięła wielki kredyt i oddała kasę na ulicy

Zamiast chorych drzew na deptaku sadzą klony. Czy to rozwiąże problem betonozy w Lublinie?

Seria alarmów bombowych w Lublinie. Służby sprawdzają sądy, prokuraturę i DPS-y

Zmanipulowana i zdesperowana kobieta, chcąc ratować swoje dotychczasowe wpłaty, zdecydowała się na dramatyczny krok i poszła do banku po pożyczkę. Pod koniec maja doszło do nieprawdopodobnych scen w samym centrum miasta – seniorka spotkała się z kompletnie obcym mężczyzną na ulicy Zamojskiej w Lublinie i z ręki do ręki wręczyła mu niemal 60 tysięcy złotych w gotówce. Oszustom wciąż było mało, bo chwilę później zażądali kolejnych 49 tysięcy złotych pod groźbą rzekomych kar finansowych. Dopiero wtedy przerażona lublinianka zrozumiała, iż została bezwzględnie okradziona.

Ta sytuacja pokazuje, jak bezradni bywają starsi ludzie w starciu z bezdusznymi przestępcami. Policjanci po raz kolejny błagają o zdrowy rozsądek i przypominają, iż prawdziwe firmy inwestycyjne nigdy nie wysyłają pośredników po odbiór gotówki na ulicy. Jako mieszkańcy musimy zacząć działać i chronić naszych rodziców oraz dziadków przed takimi dramatami. Czy rozmawiacie ze swoimi bliskimi o metodach działania oszustów? Co Waszym zdaniem powinno się zrobić, żeby skuteczniej łapać takich naciągaczy w Lublinie? Czekamy na Wasze opinie w komentarzach.

Idź do oryginalnego materiału