Zgłoszenia mają charakter kaskadowy – identyczna treść trafia w tym samym czasie do wielu miejsc, co wskazuje na automatyczne generowanie wiadomości przez boty lub jednego sprawcę działającego na szeroką skalę. W Lublinie na celowniku znalazły się m.in. Domy Pomocy Społecznej przy ul. Kosmonautów i na Kalinowszczyźnie oraz prokuratura przy ul. Okopowej. Z kolei w Kazimierzu Dolnym po otrzymaniu maila ewakuowano budynek mieszczący Ośrodek Pomocy Społecznej oraz przychodnię, a ulica Lubelska została całkowicie zablokowana na czas akcji służb.W związku z tą serią ataków sprawdziliśmy, jak wygląda sytuacja na naszym terenie. Mieszkańcy i mieszkanki Białej Podlaskiej i okolic mogą być jednak spokojni – cyberprzestępcy nie uderzyli w lokalne instytucje.– W ostatnim czasie w powiecie bialskim nie doszło do żadnych incydentów tego typu – poinformowała nas asp. Katarzyna Gągolińska z Komendy Miejskiej Policji w Białej
Podlaskiej.Podobnie było w Radzyniu Podlaskim. – W powiecie radzyńskim nie odnotowaliśmy dziś takich zgłoszeń – mówi oficer prasowy Komendy Powiatowej w Radzyniu Podlaskim, kom. Piotr
Mucha.Fałszywe wiadomości dotarły jednak do sąsiednich powiatów. Maile o podłożeniu bomb otrzymały dwie instytucje z powiatu parczewskiego.– Było to I Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika przy ul. Mickiewicza w Parczewie i Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Parczewie – mówi oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Parczewie, mł. asp. Ewelina Semeniuk. – Oba budynki zostały przez funkcjonariuszy sprawdzone. Informacje o bombach się nie potwierdziły – dodaje.Z kolei w powiecie łukowskim maila o podłożonej bombie otrzymał Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Łukowie.– Pracownicy instytucji zostali ewakuowani, a budynek został sprawdzony – słyszymy w Komendzie Powiatowej Policji w Łukowie. Tu również informacja o podłożeniu bomby okazała się
nieprawdziwa.Procedury w przypadku takich zgłoszeń są rygorystyczne, jednak policja apeluje o zachowanie zdrowego rozsądku i unikanie automatycznego podejmowania decyzji o wyprowadzaniu ludzi z budynków. Zamiast natychmiastowej ewakuacji, mundurowi rekomendują każdorazową weryfikację zagrożenia na miejscu. Ostateczny krok o opuszczeniu obiektu zawsze należy do administratora konkretnego budynku, a w działaniach sprawdzających i wykrywaniu ewentualnych materiałów niebezpiecznych funkcjonariuszy wspierają specjalnie szkolone psy tropiące.Służby w całym województwie prowadzą w tej chwili intensywne postępowania wyjaśniające, mające na celu ustalenie źródła i charakteru tych fałszywych alarmó
w.CZYTAJ TEŻ: