Zamach w centrum Krakowa. Dorożkarze walczą o życie

12 godzin temu

Co najmniej dwóch dorożkarzy z krakowskiego rynku, którzy ucierpieli w sobotnim ataku, walczy o życie. Poszkodowanych jest również kilku innych. Ich stan określany jest jako ciężki. kilka brakowało, by w zdarzeniu ucierpiał również motorniczy - tramwaj, który prowadził w chwili zdarzenia został ostrzelany przez zamachowca.

Polsat News

"To straszna tragedia dla naszego środowiska. Ofiarami szaleńca zostali dziś dorożkarze i dorożkarki, ludzie, którzy jak co dzień przyjechali na Rynek Główny do pracy. Ucierpiało wiele naszych koleżanek i kolegów. Dwoje walczy o życie, kilkoro odniosło poważne obrażenia" – podkreśliła w oświadczeniu prezes Stowarzyszenia Dorożkarzy Krakowskich Dorota Litwicka.

Jak przekazała, konie pracujące przy dorożkach doznały jedynie powierzchownych ran.

Atak w Krakowie. Dwóch dorożkarzy walczy o życie

Dorota Litwicka podkreśliła, iż sobotnie wydarzenia są ogromnym wstrząsem psychicznym dla całego środowiska dorożkarskiego. "Łączymy się z rodzinami ofiar, łączymy się z rodzinami wszystkich ofiar szaleńca. Trwamy" – napisała.

Postój dorożek konnych znajduje się na płycie Rynku Głównego, przy Sukiennicach, pomiędzy wylotami ulic Sławkowskiej i św. Jana.

ZOBACZ: Nocna interwencja policji w Krakowie. 23-latek z nożem zatrzymany, padły strzały

Głos w sprawie dramatycznych wydarzeń zabrał też motorniczy, który prowadził tramwaj ostrzelany w wyniku działań Michała O. Jak wskazał, kilka brakowało, by również dla niego sobotnie popołudnie zakończyło się tragicznie. "Dzisiaj trochę szczęścia, dobrze iż zahamowałem, 50 cm i dostałbym kulkę od zamachowca..." - napisał w mediach społecznościowych.

Mężczyzna zamieścił też fotografię, na której widać uszkodzoną szybę tramwaju. Dostrzec można na niej wyraźny ślad po kuli.

24-letni Michał O. zaczął strzelać do przypadkowych przechodniów. Dramatyczne wydarzenia na krakowskim rynku

Do strzelaniny doszło w sobotę po godz. 15:00. Zamaskowany 24-letni mężczyzna wjechał samochodem na płytę Rynku Głównego i zaczął strzelać z broni palnej do przypadkowych osób. Przechodnie uciekali i szukali schronienia w pobliskich bramach, restauracjach i kawiarniach.

Napastnik został ranny i zatrzymany przez policjantów po wymianie ognia. Wśród rannych są również funkcjonariusze policji. Według ustaleń policji sprawca jest obywatelem Polski, mieszkańcem Ostrowca Świętokrzyskiego. Miał pozwolenie na broń i nie był wcześniej karany ani notowany.

ZOBACZ: Atak zamachowca w Krakowie. Nowe informacje o stanie rannych

Jak poinformował premier Donald Tusk, w domu 24-latka znaleziono ciała trzech osób – dwóch kobiet i mężczyzny. Wiele wskazuje na to, iż byli to członkowie jego najbliższej rodziny.

Od północy z soboty na niedzielę w całym kraju obowiązuje dwudniowa żałoba narodowa.

WIDEO: Miliardy dolarów nie pomogły. Ekspert o porażce Trumpa
Idź do oryginalnego materiału