Policjant z Boguchwały okradał domy, gdy ludzie byli na weselach? Łupy znaleziono w jego domu!

2 godzin temu

Wypytywał o monitoring i domowników, potem wchodził przez okno

Do przestępczego procederu dochodziło na terenie gmin Boguchwała oraz Lubenia. Z ustaleń Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów wynika, iż policjant działał w sposób wyjątkowo wyrachowany. W połowie sierpnia 2026 roku próbował wyważyć drzwi w jednym z domów w gminie Lubenia, gdy jego właściciele przebywali na przyjęciu weselnym. Wówczas powstrzymały go zabezpieczenia, a jego postać utrwaliły kamery monitoringu.

Miesiąc później Damian M. pojawił się na innej posesji w tej samej gminie tym razem oficjalnie, pełniając obowiązki dzielnicowego. Podczas rozmowy z mieszkańcem pod pretekstem czynności służbowych wypytywał o zabezpieczenia, kamery oraz planowaną nieobecność domowników. Ustalił w ten sposób, iż cała rodzina będzie bawiła się na weselu w noc z 10 na 11 października. Tej samej nocy wszedł do ich budynku przez okno w kotłowni, skąd wyniósł gotówkę w kwotach 62,7 tys. zł, ponad tysiąc euro oraz 40 dolarów, a także konsolę do gier i wartościową biżuterię.

Czytaj również:

Na swoim koncie funkcjonariusz ma również włamanie na terenie gminy Boguchwała na przełomie września i października. Po wybiciu szyby w drzwiach balkonowych ukradł aparat fotograficzny, elektronarzędzia oraz kolekcję monet okazjonalnych o wartości nominalnej 4 tysięcy złotych.

Biuro Spraw Wewnętrznych wkracza do akcji. Łupy w domu policjanta

W minioną sobotę, 24 października 2026 roku, Damian M. został niespodziewanie zatrzymany przez funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych Policji (BSWP) z Wydziału w Rzeszowie. Podczas przeszukania jego domu śledczy natrafili na porażający materiał dowodowy.

„Zabezpieczyli 65,3 tys. zł w gotówce, liczne wyroby jubilerskie oraz zegarki, urządzenia elektroniczne, w tym laptopy i tablety, konsolę, którą zidentyfikowano jako skradzioną podczas włamania z 10 na 11 października, aparat Nikon Coolpix B700 oraz kolekcję monet, które pokrzywdzona rozpoznała i potwierdziła numerem seryjnym fabrycznego opakowania” – poinformował media rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, prokurator Krzysztof Ciechanowski.

W komputerze podejrzanego stróża prawa znaleziono ponadto odręcznie zapisane dane osobowe jednej z pokrzywdzonych osób.

Czytaj również:

Szokujący brak skruchy i 3 miesiące aresztu

Podczas przesłuchania Damian M. nie przyznał się do stawianych mu zarzutów i odmówił składania jakichkolwiek wyjaśnień. Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Rzeszowie zdecydował o zastosowaniu wobec 43-latka najsurowszego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Decyzję uzasadniono surową karą grożącą podejrzanemu oraz realną obawą matactwa procesowego.

Śledczy podkreślają, iż sprawa ma charakter rozwojowy i sprawdzane są kolejne wątki nielegalnej działalności nieuczciwego funkcjonariusza. Za kradzieże z włamaniem Damianowi M. grozi karą do 10 lat pozbawienia wolności, a w strukturach policji czeka go natychmiastowe wydalenie ze służb

Idź do oryginalnego materiału