Ukradł torebkę z auta w Krasnem i ruszył na zakupy! 34-latek wpadł na przystanku w Rzeszowie

1 godzina temu

Zauważyła dokumenty na chodniku. Wtedy odkryła brak torebki

Do zdarzenia doszło w nocy z poniedziałku na wtorek (26–27 października). Sprawca wykorzystał nieuwagę właścicielki i fakt, iż zaparkowany na terenie prywatnej posesji w Krasnem pojazd pozostawał niezabezpieczony. Z wnętrza auta zniknęła torebka, w której znajdowała się gotówka w kwocie 270 złotych, dokumenty oraz karta płatnicza.

Właścicielka zorientowała się o kradzieży dopiero rano, gdy ze zdumieniem dostrzegła na chodniku porzuconą część swoich dokumentów. O sprawnie poinformowano rzeszowską policję. gwałtownie wyszło na jaw, iż złodziej zdążył już kilkukrotnie użyć skradzionej karty, płacąc zbliżeniowo w placówkach handlowych oraz na stacji paliw w Krasnem.

Czytaj również:

Zauważony na monitoringu, złapany na przystanku przy ul. Lwowskiej

Przełomem w sprawie okazała się wizyta policjantów w jednym ze sklepów, w którym realizowano transakcje skradzionym plastikiem. Analiza nagrań z monitoringu pozwoliła śledczym precyzyjnie ustalić rysopis podejrzanego. Gdy funkcjonariusze nie zastali wytypowanego mężczyzny pod przewidywanym adresem, rozpoczęli przeczesywanie pobliskiego terenu.

Rysopis okazał się strzałem w dziesiątkę na przystanku autobusowym przy ul. Lwowskiej w Rzeszowie kryminalni dostrzegli człowieka ubranego dokładnie tak, jak mężczyzna ze sklepowego nagrania. 34-latek został natychmiast zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu. Badanie alkomatem pokazało, iż miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu.

Po wytrzeźwieniu śledczy przedstawili mu formalne zarzuty kradzieży z włamaniem (tak w polskim prawie kwalifikowane jest nieuprawnione użycie cudzej karty płatniczej). Za ten czyn 34-latkowi grozi surowa kara choćby do 10 lat pozbawienia wolności.

Idź do oryginalnego materiału