Arsenał rac, flar i petard oraz kilkanaście kompletów skradzionych koszulek i szalików przejęli policjanci tuż przed niedzielnym meczem w Świdnicy. Przechwycone barwy antagonistycznych grup miały zostać spalone podczas spotkania. Akcja w Świdnicy była częścią szerszych działań dolnośląskiej policji wymierzonych w środowisko pseudokibiców – w tym samym czasie zatrzymano też dilera z Wrocławia i ujęto po pościgu na autostradzie A4 mieszkańca Lubina.

Do przejęcia niebezpiecznych materiałów pirotechnicznych oraz skradzionej odzieży klubowej doszło tuż przed niedzielnym pojedynkiem piłkarskim w Świdnicy. Funkcjonariusze Wydziału do spraw Zwalczania Przestępczości Pseudokibiców Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu w trakcie działań operacyjnych ustalili, iż osoby powiązane ze świdnickim środowiskiem planują stadionową prowokację.
– Funkcjonariusze przejęli m.in. race, flary, petardy oraz szaliki i koszulki z barwami różnych klubów. Przechwycone przed meczem „barwy klubowe” antagonistycznie nastawionych grup pseudokibiców, powiązanych z drużyną ze Świdnicy, miały zostać spalone w trakcie spotkania – relacjonuje asp. szt. Łukasz Dutkowiak z Sekcji Prasowej KWP we Wrocławiu. Szybka i zdecydowana akcja policjantów zapobiegła eskalacji agresji oraz zamieszkom na trybunach.
Wydarzenia w Świdnicy były jednym z elementów większej operacji dolnośląskich policjantów wymierzonej w przestępczość pseudokibiców w całym regionie. W ramach tej samej serii działań kryminalni uderzyli w osoby powiązane ze środowiskami kibicowskimi z Wrocławia oraz Lubina.
W stolicy regionu policjanci namierzyli 26-latka powiązanego z wrocławskimi pseudokibicami. Podczas przeszukania jego auta i mieszkania ujawniono kokainę oraz 17 tysięcy złotych w gotówce, pochodzące prawdopodobnie z handlu narkotykami. Mężczyzna trafił do policyjnej celi.
Wyjątkowo niebezpieczny przebieg miało zatrzymanie 34-letniego mieszkańca Lubina, ściśle powiązanego z tamtejszym środowiskiem pseudokibiców. Mężczyzna nie zatrzymał się do kontroli drogowej na autostradzie A4 i podjął szaleńczą ucieczkę przed policją. Po kilku kilometrach stracił panowanie nad pojazdem i wjechał do przydrożnego rowu, gdzie został obezwładniony.
W jego pojeździe funkcjonariusze znaleźli blisko 2500 porcji marihuany, kokainę, tabletki ekstazy, wagi elektroniczne, telefony komórkowe oraz maczetę. 34-latek usłyszał zarzuty i decyzją sądu został już tymczasowo aresztowany na 3 miesiące.
Za posiadanie znacznych ilości środków odurzających oraz wprowadzanie ich do obrotu podejrzanym grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
/Komunikat KWP we Wrocławiu, opr. red./

1 godzina temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·