Totalitaryzm nabiera kolorów, Wielka Brytania wprowadza reedukację za zachowania antyspołeczne

goniec.net 3 godzin temu

Rząd brytyjski wprowadził w życie nowe „Respect Orders” (Nakazy Szacunku), które mają zastąpić dotychczasowe cywilne nakazy w sprawach zachowań antyspołecznych. Osoby uznane za winne „niepokojenia innych” mogą zostać objęte godziną policyjną, zakazem przebywania w przestrzeniach publicznych oraz obowiązkiem uczestnictwa w programach reedukacyjnych.

Nowe regulacje weszły w życie 26 października 2026 r. na terenie Anglii i Walii na mocy Crime and Policing Act 2026. Zmieniają one wcześniejsze przepisy Anti-social Behaviour, Crime and Policing Act 2014. Nakazy dotyczą wyłącznie osób pełnoletnich (od 18. roku życia). Sąd może wydać nakaz, jeżeli na podstawie standardu „balance of probabilities” (przewagi prawdopodobieństwa) uzna, iż dana osoba dopuściła się lub groziła zachowaniem antyspołecznym, a wydanie nakazu jest „just and convenient” (sprawiedliwe i wygodne) dla zapobieżenia dalszym takim zachowaniom.

Zachowanie antyspołeczne definiuje się szeroko: jako postępowanie, które spowodowało lub prawdopodobnie spowoduje „harassment, alarm or distress” (nękanie, alarm lub niepokój) u innej osoby. Rząd sam przyznaje, iż tak sformułowana definicja obejmuje szeroki zakres zachowań.

Po wydaniu nakazu trafia on do Policyjnego Komputera Krajowego. Policja może sprawdzić jego istnienie przy każdej interwencji związanej z zachowaniem antyspołecznym i dokonać aresztowania za naruszenie warunków. Naruszenie nakazu jest przestępstwem karnym, zagrożonym karą do dwóch lat pozbawienia wolności, nieograniczonymi grzywnami oraz sankcjami społecznymi (w tym godziną policyjną czy pracą na rzecz społeczności).

Sądy mogą zakazać sprawcom przebywania w centrach miast, picia alkoholu w miejscach publicznych (ulice, parki), a także nakazać podjęcie działań „pozytywnych”: leczenia uzależnień od narkotyków lub alkoholu, udziału w kursach zarządzania gniewem, wolontariatu lub innych programów reedukacyjnych. Rząd podkreśla, iż w przeciwieństwie do dawnych ASBO (Anti-Social Behaviour Orders) nowe nakazy mają nie tylko zakazywać, ale także wymuszać pracę nad przyczynami zachowania.

Minister spraw wewnętrznych Shabana Mahmood oświadczyła: „Niekontrolowane zachowania antyspołeczne niszczą nasze społeczności. Ale nie są nieuniknione i nie będę ich akceptować. Zbyt długo brakowało nam narzędzi, by skutecznie z tym walczyć. Od dziś to się zmienia”. Dodała, iż realizuje to obietnicę z manifestu wyborczego i iż „ci, którzy uprzykrzają życie innym, poniosą konsekwencje swoich działań”.

Krytycy wskazują na niebezpiecznie szeroką definicję. Podkreślają, iż już sama możliwość „niepokojenia innych” może stać się podstawą do ingerencji w codzienne zachowania obywateli, a obowiązkowa reedukacja i rejestracja w systemie policyjnym budzą skojarzenia z mechanizmami kontroli społecznej. W mediach społecznościowych pojawiają się porównania do realiów z powieści Orwella „Rok 1984”.

Nakazy mogą być wnioskowane nie tylko przez policję i rady lokalne, ale także przez spółdzielnie mieszkaniowe, sieci transportowe i inne podmioty. Rząd przedstawia je jako narzędzie przywracania porządku w społecznościach lokalnych i wypełnienia luki w dotychczasowych uprawnieniach. Jednocześnie nowe przepisy wzmacniają inne instrumenty walki z zachowaniami antyspołecznymi, m.in. ułatwiając konfiskatę pojazdów i podnosząc kary za niektóre naruszenia.

Nowe prawo wchodzi w życie w momencie, gdy debata publiczna w Wielkiej Brytanii koncentruje się na granicach między ochroną porządku publicznego a wolnością jednostki. Szeroka definicja „distress” (niepokoju) oraz możliwość nakładania obowiązków reedukacyjnych budzą pytania o to, gdzie kończy się walka z realnym chuligaństwem, a zaczyna kontrola zachowań uznanych za niepożądane przez władze.

Idź do oryginalnego materiału