- Specjalnie czcimy tych, którzy oddali życie za Ojczyznę. Na przykład na Stacji Szymankowo, gdzie 1 września 1939 roku zamordowano kolejarzy, którzy skierowali Niemców na ślepy tor - tłumaczy Michał Fludziński ze Stacji Muzeum.
Zwyczaje, które zanikają. Hołd dla zmarłych kolejarzy
Są zwyczaje, które powoli zanikają. Jednym z nich jest trąbienie przez maszynistów w miejscach, w których wydarzyła się tragedia. To forma hołdu dla tych, którzy polegli na służbie.
- Czasem jeszcze maszyniści trąbią, więc jadąc pociągiem można usłyszeć ten sygnał "baczność" oddający hołd tym, którzy polegli na służbie - wyjaśnia Fludziński.
Znany pisarz, który pracował na kolei
Na warszawskich Powązkach jest ponad 200 nagrobków kolejarzy. Niektórzy z nich zostali pochowani w swoich mundurach. - Stacja Muzeum odwiedziła kilkoro najznamienitszych z nich. Jest to Leon Miastkowski, pierwszy polski maszynista kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. Odwiedziliśmy Stanisława Wysockiego, inżyniera odpowiedzialnego za budowę kolei Warszawsko-Wiedeńskiej i bardzo znanego człowieka, którego nikt nie łączy z koleją, Władysława Reymonta, który był pracownikiem kolejowym na stacji Lipce - wyjaśnił Michał Fludziński.
Kolejarzom można zapalić też znicz przy ulicy Wysockiego na warszawskim Bródnie. Jest tam głaz upamiętniający kolejarzy dawnego węzła Warszawa-Praga.

1 godzina temu















English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·