Sąsiadka sprawcy strzelaniny w Krakowie ujawniła szczegóły. Zapamiętała jedno zachowanie 24-latka

44 minut temu
Zdjęcie: Sąsiadka Michała O., screen @Wirtualna Polska


Reporter Wirtualnej Polski dotarł do kobiety, która przez ponad dziesięć lat mieszkała w sąsiedztwie jego rodziny. Jej wspomnienia rzucają nowe światło na codzienne życie zatrzymanego. Sąsiadka opowiedziała o zachowaniu młodego mężczyzny, jego rodzicach oraz siostrze. Przyznała, iż nic nie zapowiadało tragedii, która wstrząsnęła całą Polską.

Sąsiadka Michała O. przerwała milczenie. Tak zapamiętała 24-latka

W niedzielę, 8 listopada 2026 roku, Wirtualna Polska opublikowała rozmowę z mieszkanką Ostrowca Świętokrzyskiego, która od ponad dekady znała rodzinę Michała O.

Kobieta nie ukrywała wstrząsu po wiadomości o odnalezieniu trzech ciał w sąsiednim mieszkaniu. Jak przyznała, wcześniej nic nie wskazywało na to, iż może tam dojść do tak dramatycznych wydarzeń.

W rozmowie z reporterem WP Pawłem Buczkowskim opisała również zachowanie samego 24-latka.

„Chłopak był grzeczny. Mówił dzień dobry” – wspominała.

Dodała jednak, iż Michał O. był osobą zamkniętą w sobie, małomówną i rzadko nawiązującą dłuższe rozmowy.

Takie zachowanie nie wzbudzało wśród sąsiadów szczególnych obaw. Mieszkańcy traktowali je jako cechę charakteru młodego mężczyzny.

Kiedyś poprosiła go o pomoc. Zapamiętała jedno zdarzenie

Sąsiadka opowiedziała również o sytuacji sprzed kilku lat, która szczególnie utkwiła jej w pamięci.

Kiedy zepsuła się jej lampka, poprosiła Michała O. o pomoc w naprawie. Mężczyzna zgodził się bez wahania, a następnie oddał jej sprawne urządzenie.

Według relacji kobiety 24-latek miał ukończyć szkołę samochodową i pracować w warsztacie.

Nie utrzymywała z nim bliskich kontaktów, dlatego kilka wiedziała o jego życiu prywatnym.

Wspomnienie tej zwyczajnej sąsiedzkiej przysługi szczególnie kontrastuje z informacjami o późniejszych wydarzeniach.

Nie pozwala jednak wyciągać wniosków na temat motywów zatrzymanego ani jego stanu psychicznego.

Rodzice uchodzili za spokojnych ludzi. Sąsiadka nie słyszała awantur

Kobieta dobrze wspominała również rodziców Michała O.

Według jej relacji matka pracowała w dyskoncie, natomiast ojciec był elektrykiem i często wyjeżdżał zawodowo.

Mężczyzna miał utrzymywać życzliwe kontakty z mieszkańcami budynku. Zdarzało się, iż przywoził sąsiadom wiejskie jajka.

Rodzina nie była kojarzona z konfliktami ani głośnymi kłótniami.

Sąsiadka podkreśliła, iż przez lata nie słyszała z mieszkania niepokojących odgłosów i nie przypominała sobie policyjnych interwencji.

Dlatego odkrycie dokonane przez funkcjonariuszy było dla niej tak ogromnym szokiem.

Wspomniała również siostrę Michała O. „Bardzo zdolna dziewczyna”

W mieszkaniu w Ostrowcu Świętokrzyskim odnaleziono ciała rodziców zatrzymanego oraz jego młodszej siostry.

Kobieta studiowała na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie i rozwijała swoje zainteresowania artystyczne.

Sąsiadka wspominała ją jako wyjątkowo uzdolnioną młodą osobę.

Wiadomość o jej śmierci była szczególnie bolesna dla mieszkańców, którzy pamiętali ją jeszcze z czasów dzieciństwa.

Policja potwierdziła, iż ciała trzech członków rodziny miały obrażenia wskazujące na użycie broni palnej.

Dokładne okoliczności ich śmierci są przedmiotem śledztwa.

Strzelanina w Krakowie. Śledczy wyjaśniają przebieg tragedii

Do tragicznego ataku doszło w sobotę, 7 listopada, na Rynku Głównym w Krakowie.

Według informacji przekazanych przez służby zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych. Wśród poszkodowanych znaleźli się także policjanci uczestniczący w zatrzymaniu napastnika.

Śledczy analizują zarówno przebieg strzelaniny, jak i wcześniejsze wydarzenia w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Relacja sąsiadki pokazuje przede wszystkim skalę zaskoczenia wśród osób, które przez lata znały rodzinę Michała O. Mieszkańcy wspominają spokojne sąsiedzkie relacje i codzienne sytuacje, które nie zapowiadały tragedii. Odpowiedzi na pytania dotyczące jej przyczyn musi jednak przynieść prowadzone śledztwo.

Idź do oryginalnego materiału