Rząd szykuje rewolucję w fotoradarach

1 tydzień temu
Ponad 40 proc. rejestrowanych przez fotoradary wykroczeń kończy się umorzeniem co wynika z luk w systemie. Rząd chce to zmienić przerzucając odpowiedzialność na właścicieli samochodów. Zaniepokojone zmianami mogą być firmy zajmujące się wynajmem samochody
w tej chwili stan prawny jest taki, iż w przypadku zarejestrowania wykroczenia właściciel pojazdu może przyjąć mandat, wskazać osobę, która prowadziła auto lub odmówić wskazania kierowcy pojazdu i odmówić mandatu.

„Gdy auto należy do firmy leasingowej, wypożyczalni albo jest po prostu pojazdem służbowym, właściciel przekazuje dane faktycznego użytkownika i procedura zaczyna się od nowa. Użytkownik, zgodnie z prawem może wskazać kolejnego kierowcę, wydłużając w ten sposób łańcuszek zawiadomień. W wyniku przedłużania procedury, sprawa może w ostateczności zostać umorzona. Aż 41 proc. wszystkich zarejestrowanych wykroczeń kończy się właśnie w ten sposób" – wyjaśnia portal pch24.pl.

Rządowy projekt przewiduje pójście na skróty i przerzucenie odpowiedzialności na właścicieli aut. jeżeli kierujący pojazdem w ciągu 30 dni nie odpowie na pismo Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego (GITD) właściciel otrzyma karę w wysokości co najmniej 1500 złot
Idź do oryginalnego materiału