Radna Ewa Jemielity wycofała skargę na dyrektora poznańskiego ZOO. Piotr Przyłucki odpowiada ostro i zapowiada dalszy spór w sądzie

1 godzina temu

Do wycofania skargi doszło we wtorek, 27 października, podczas sesji Rady Miasta Poznania. Radni mieli zająć się zarzutami Ewy Jemielity dotyczącymi działań dyrektora Ogrodu Zoologicznego, przede wszystkim w zakresie udostępniania dokumentacji i możliwości prowadzenia kontroli.

Sprawa była wcześniej przedmiotem obrad Komisji Skarg, Wniosków i Petycji. Już 7 października komisja większością głosów uznała skargę za bezzasadną. Przygotowany następnie projekt uchwały przewidywał takie samo rozstrzygnięcie podczas sesji całej Rady Miasta.

Do głosowania jednak nie doszło, ponieważ radna zdecydowała się wycofać swoją skargę.

Dyrekcja poznańskiego ZOO odniosła się do tej decyzji w stanowczym oświadczeniu. Piotr Przyłucki interpretuje zachowanie radnej jako potwierdzenie, iż przedstawione przez nią zarzuty nie znajdowały wystarczającego uzasadnienia.

– Pani radna Jemielity skapitulowała, bo wie, iż nie ma racji – stwierdził dyrektor Ogrodu Zoologicznego w Poznaniu.

Przypomnijmy, iż jednym z głównych powodów konfliktu były rozbieżności dotyczące zakresu uprawnień kontrolnych radnej. Ewa Jemielity zarzucała kierownictwu placówki utrudnianie dostępu do materiałów związanych z działalnością ogrodu, w tym dokumentacji medycznej zwierząt, akt oraz nagrań z monitoringu.

Dyrekcja od początku odpierała te zarzuty, przekonując, iż udostępniła radnej wszystkie materiały, do których miała ona prawo wglądu.

Jak wskazano w uzasadnieniu przygotowanego projektu uchwały, ograniczenia w przekazaniu części dokumentów wynikały z przepisów dotyczących ochrony danych osobowych i dóbr osobistych pracowników, tajemnicy weterynaryjnej oraz poufności postępowań przygotowawczych.

Według stanowiska ZOO radna miała również możliwość zapoznania się z nagraniami monitoringu, natomiast odmowa przekazania części materiałów nie stanowiła bezprawnego ograniczenia wykonywania mandatu radnej.

Piotr Przyłucki ponownie odniósł się także do innych zarzutów pojawiających się w publicznych wypowiedziach Ewy Jemielity, między innymi dotyczących relacji pracowniczych oraz warunków utrzymywania zwierząt.

Jak zapewnia dyrektor, kontrola Państwowej Inspekcji Pracy nie potwierdziła występowania mobbingu, natomiast stan zwierząt pozostaje pod stałym nadzorem Inspekcji Weterynaryjnej.

W jego ocenie wielomiesięczny konflikt wykracza już poza merytoryczną dyskusję dotyczącą funkcjonowania miejskiej placówki.

Dyrektor zarzuca radnej wykorzystywanie spraw ogrodu w działalności politycznej oraz formułowanie publicznych oskarżeń, które jego zdaniem uderzają również w pracowników ZOO.

W najnowszym oświadczeniu odniósł się także do wystąpienia Ewy Jemielity podczas wtorkowej sesji. Według jego relacji radna miała personalnie zaatakować co najmniej jedną osobę zatrudnioną w ogrodzie.

Piotr Przyłucki poinformował, iż zdecydował się na skierowanie przeciwko Ewie Jemielity prywatnego aktu oskarżenia. Zapowiedział również kolejne rozprawy i wykluczył możliwość ugodowego zakończenia sporu.

Wycofanie skargi oznacza, iż Rada Miasta nie podjęła uchwały rozstrzygającej tę konkretną sprawę. Pozostaje natomiast wcześniejsza negatywna ocena zarzutów radnej przez Komisję Skarg, Wniosków i Petycji.

Nie kończy to jednak całego konfliktu pomiędzy Ewą Jemielity a dyrektorem poznańskiego ZOO.

Idź do oryginalnego materiału