Funkcjonariusze Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej podjęli działania wobec dwóch cudzoziemców, którzy po odbyciu kar więzienia opuścili Zakład Karny w Zamościu. Chodzi o obywatela Ukrainy oraz obywatela Kolumbii, skazanych za prowadzenie pojazdów mechanicznych pod wpływem
alkoholu.Sprawa nie zakończyła się jednak wraz z wyjściem na wolność. Podczas kontroli legalności pobytu na terytorium Polski uznano, iż dalsza obecność obu mężczyzn stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego. W konsekwencji wydano wobec nich decyzje o zobowiązaniu do
powrotu.Ukrainiec już przekazany służbom granicznymObywatel Ukrainy został doprowadzony do granicy państwowej i przekazany ukraińskim służbom granicznym. Oznacza to wykonanie decyzji administracyjnej skutkującej jego wydaleniem z
Polski.To jedna z sytuacji, w których popełnienie przestępstwa na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej może mieć dla cudzoziemca nie tylko konsekwencje karne, ale także pobytowe. W praktyce oznacza to utratę możliwości dalszego legalnego przebywania w
kraju.Kolumbijczyk trafił do ośrodka strzeżonegoInaczej wygląda sytuacja obywatela Kolumbii. Mężczyzna został umieszczony w ośrodku strzeżonym dla cudzoziemców na okres trzech miesięcy. Ma tam przebywać do czasu przymusowego wykonania decyzji o zobowiązaniu do
powrotu.Taki środek stosowany jest wtedy, gdy konieczne jest zabezpieczenie procedury wydalenia i doprowadzenie do skutecznego opuszczenia terytorium Polski przez
cudzoziemca.Pięcioletni zakaz powrotuObaj mężczyźni poniosą również długofalowe konsekwencje swoich działań. Przez pięć lat nie będą mogli wrócić do Polski. Nałożono na nich także zakaz wjazdu do państw strefy
Schengen.To oznacza, iż skutki decyzji wykraczają poza granice jednego kraju. Dla cudzoziemców, którzy naruszą prawo i zostaną uznani za zagrożenie dla porządku publicznego, konsekwencje mogą obejmować znaczną część
Europy.Sprawa pokazuje, iż prowadzenie pojazdu po alkoholu może uruchomić nie tylko postępowanie karne, ale także działania administracyjne dotyczące prawa pobytu. W przypadku cudzoziemców oznacza to realne ryzyko wydalenia oraz wieloletniego zakazu ponownego
wjazdu.Działania funkcjonariuszy z placówki w Lublinie, działających w Grupie Zamiejscowej w Zamościu, wpisują się w praktykę reagowania wobec osób, których dalszy pobyt w Polsce zostaje oceniony jako niepożądany z punktu widzenia bezpieczeństwa publicznego.