Wakacje przerwała zasadzka
Igor Komarow pochodził z Dniepru w Ukrainie. W lutym 2026 roku przebywał na indonezyjskiej wyspie Bali razem ze swoją dziewczyną, influencerką Jewą Miszałową, znaną jako Yeva Mishalova. Para publikowała w mediach społecznościowych zdjęcia ze wspólnego wypoczynku. Jeszcze 14 lutego kobieta zamieściła walentynkową fotografię z ukochanym. Zatrzymali się w rejonie Jimbaran, popularnym wśród zagranicznych turystów. Następnego dnia, 15 lutego, Igor wybrał się ze znajomymi na wieczorną przejażdżkę motocyklową. Około godziny 22.20, w pobliżu ulicy Pura Batu Meguwung, grupę zaatakowali nieznani mężczyźni, którzy przyjechali samochodem. Komarow jechał jako pasażer jednego z motocykli, a jego koledze udało się uciec i zaalarmować pozostałych uczestników wyprawy. Kiedy znajomi wrócili na miejsce zdarzenia, Igora już tam nie było. Napastnicy obezwładnili go i zabrali samochodem w nieznanym kierunku. Sprawę zgłoszono miejscowej policji, która rozpoczęła poszukiwania. Funkcjonariusze przesłuchali świadków, zabezpieczyli rzeczy pozostawione przez porwanego i zaczęli analizować nagrania monitoringu. Początkowo nie wiedzieli, ilu napastników uczestniczyło w porwaniu ani dokąd przewieziono Ukraińca. Nie mieli również informacji o przyczynach ataku. Przez kolejne dni bliscy Komarowa nie wiedzieli, co się z nim dzieje.
Nagranie i tajemnica rodzinnych powiązań
21 lutego 2026 roku w internecie zaczęło krążyć nagranie przedstawiające porwanego. Komarow siedział w zamkniętym pomieszczeniu, miał podbite oczy, obrażenia twarzy i zabandażowaną rękę. Błagał rodziców, aby przekazali porywaczom równowartość około 36 milionów złotych. Twierdził, iż pieniądze należały do osób, które jego rodzina miała wcześniej oszukać. Ostrzegał również bliskich przed szukaniem pomocy u policji, przekonując, iż napastnicy są bardzo wpływowi. Igor opowiadał także o przemocy, której doświadczał w niewoli. Twierdził, iż porywacze połamali mu nogi, uszkodzili żebra i okaleczyli kończyny. Obawiał się zakażenia ran, ponieważ nie otrzymywał odpowiedniej pomocy medycznej. W pewnym momencie powiedział również, iż został wywieziony poza Indonezję. Nie było jednak wiadomo, czy mówił prawdę, czy wykonywał polecenia napastników. Wraz z rozpowszechnieniem nagrania pojawiły się informacje o drugim Ukraińcu, Jermaku Petrowskim, który również miał paść ofiarą uprowadzenia. Był on synem Ołeksandra Petrowskiego, znanego przedsiębiorcy z Dniepru, określanego w mediach pseudonimem "Narik". Dziennikarze od lat przypisywali Petrowskiemu związki z ukraińską przestępczością zorganizowaną, jednak biznesmen kwestionował te oskarżenia i dochodził ochrony swojej reputacji przed sądem. Według pierwszych doniesień jego synowi udało się wydostać z rąk napastników. Nie wyjaśniono natomiast, w jakich okolicznościach odzyskał wolność ani czy zapłacono za niego okup. 21 lutego Prokuratura Obwodu Dniepropietrowskiego wszczęła postępowanie dotyczące bezprawnego więzienia obu mężczyzn oraz żądań finansowych kierowanych do ich rodzin. W internecie pojawiały się także informacje o możliwym konflikcie dotyczącym tzw. dnieprowskich biur, czyli oszukańczych centrów telefonicznych wyłudzających pieniądze dzięki fałszywych inwestycji. Na kolejnych nagraniach Komarow miał opowiadać o swojej rzekomej działalności w takim środowisku i osobach zapewniających mu ochronę. Nie potwierdzono jednak prawdziwości tych wypowiedzi. Mężczyzna znajdował się w niewoli, dlatego jego słów nie można było traktować jako dowodu przestępczej działalności wymienianych osób. 23 lutego indonezyjska policja zatrzymała pierwszego podejrzanego, obywatela Nigerii posługującego się podrobionym belgijskim paszportem. Mężczyzna miał wynająć samochód i motocykle wykorzystane przez porywaczy. Zapewniał jednak, iż nie wiedział o planowanym przestępstwie. Dwa dni później, 25 lutego, w Ukrainie pobrano próbkę DNA od matki Komarowa, którą przekazano indonezyjskim śledczym. Jej nazwiska nie ujawniono publicznie, a materiał miał pomóc w identyfikacji śladów zabezpieczanych podczas poszukiwań. 26 lutego na plaży Ketewel, niedaleko ujścia rzeki Wos, odnaleziono ludzkie szczątki. Funkcjonariusze zabezpieczyli fragmenty ciała rozrzucone w kilku miejscach, a następnie przekazali je do badań medycyny sądowej. Na jednym z fragmentów zauważono tatuaż przypominający ten widoczny na zdjęciach Komarowa. Policja brała pod uwagę, iż szczątki mogą należeć do porwanego Ukraińca, ale nie potwierdziła jeszcze ich tożsamości. Konieczne było przeprowadzenie badań genetycznych. 27 lutego polski portal TVP Info opublikował artykuł zatytułowany "Syn mafiosa uprowadzony na rajskiej wyspie. Odkryto części ciała". Przedstawiono w nim Igora jako syna Serhija Komarowa, pseudonim "Komar", którego łączono z ukraińskim środowiskiem przestępczym. Mężczyzna pochodził z Kramatorska, a jego nazwisko pojawiało się w publikacjach dotyczących przestępczości zorganizowanej. Doniesienia o pokrewieństwie z porwanym były jednak oparte na informacjach medialnych, a nie na publicznie przedstawionych dokumentach. Już 28 lutego pojawiły się informacje podważające tę wersję. Dziennikarze serwisu śledczego Agientstwo skontaktowali się z Glebem Komarowem, synem Serhija, który zaprzeczył, iż jego ojciec miał drugiego syna o imieniu Igor. Oświadczył również, iż Serhij nigdy nie mieszkał w Dnieprze, skąd pochodził porwany. Redakcja nie znalazła w sprawdzonych materiałach potwierdzenia ich pokrewieństwa. W rezultacie nie można było jednoznacznie wskazać, kim był biologiczny ojciec Igora. Próbka DNA pobrana wcześniej od jego matki również nie rozstrzygała tej kwestii, ponieważ służyła identyfikacji materiału biologicznego, a nie ustaleniu ojcostwa Serhija Komarowa.
Badania potwierdziły śmierć Igora
4 marca 2026 roku indonezyjscy śledczy otrzymali wyniki badań laboratoryjnych, które pozwoliły powiązać Igora Komarowa z miejscami wykorzystywanymi przez porywaczy. Ślady krwi zabezpieczone w willi w Tabanan oraz w samochodzie Toyota Avanza porównano z próbką DNA jego matki. Badania potwierdziły zgodność materiału genetycznego, co wskazywało, iż 28-latek był przewożony tym pojazdem i przebywał w budynku. przez cały czas jednak nie było oficjalnego potwierdzenia, iż szczątki odnalezione na plaży Ketewel należały do zaginionego Ukraińca. Ostateczne wyniki uzyskano 5 marca, a następnego dnia policja ogłosiła je podczas konferencji prasowej w Denpasar. Ekspertyza wykazała, iż materiał pobrany ze szczątków odpowiadał profilowi genetycznemu Komarowa. Prawdopodobieństwo pokrewieństwa z jego matką wyniosło 99,99 procent. Rzecznik policji potwierdził, iż odnalezione fragmenty ciała należały do poszukiwanego 28-latka. Nie udało się jednak ustalić dokładnej daty jego śmierci, ani tego, kto bezpośrednio odpowiadał za zabójstwo. Po potwierdzeniu tożsamości ofiary, policja skoncentrowała się na poszukiwaniu sześciu cudzoziemców podejrzewanych o udział w przestępstwie. Funkcjonariusze ustalili, iż część z nich korzystała z kilku paszportów, co utrudniało sprawdzenie ich obywatelstwa i tras podróży. Początkowo podejrzewano, iż czterech mężczyzn opuściło Indonezję, a dwóch przez cały czas przebywało na jej terytorium. Rozpoczęto współpracę z zagranicznymi służbami, aby ustalić miejsca ich pobytu.
Porwanie planowano od tygodni
17 marca 2026 roku ujawniono nazwiska pięciu mężczyzn objętych czerwonymi notami Interpolu. Byli to trzej Ukraińcy: Denis Hałuszko, Roman Melnyk i Wasyl Nemesz, Rosjanin Mykoła Petryk oraz obywatel Kazachstanu, Władysław Achanow. Indonezyjskie służby podejrzewały ich o udział w porwaniu i zabójstwie Komarowa. Czerwone noty umożliwiały policji innych państw poszukiwanie mężczyzn i podejmowanie działań zmierzających do ich zatrzymania. Nie oznaczały jednak, iż podejrzani zostali już odnalezieni. 30 marca komendant policji na Bali, generał Daniel Adityajaya, przedstawił kolejne wyniki śledztwa. Funkcjonariusze ustalili, iż Komarow był obserwowany już pod koniec stycznia, niemal miesiąc przed porwaniem. Podejrzani pojawiali się w pobliżu jego miejsca zakwaterowania między innymi 25, 28 i 29 stycznia, zmieniając samochody oraz motocykle. W niektórych dniach kilka razy sprawdzali okolicę, a obserwację prowadzili na zmianę różni członkowie grupy. Zdaniem policji wskazywało to na wcześniejsze wytypowanie ofiary i staranne przygotowanie całego przestępstwa. Analiza monitoringu, danych GPS i zeznań świadków pozwoliła wyodrębnić sześć miejsc związanych z działaniami podejrzanych. Znajdowały się one w czterech regionach wyspy: Badung, Tabanan, Denpasar i Gianyar. Szczególnie ważna okazała się nieruchomość w okolicach Gianyar, gdzie znaleziono dużą ilość krwi. Dane lokalizacyjne wskazywały, iż w pobliżu przebywał również samochód wykorzystywany przez podejrzanych. Śledczy uznali, iż właśnie tam mogło dojść do zabójstwa, choć nie potrafili jeszcze odtworzyć przebiegu wydarzeń. Podczas marcowej konferencji policja poinformowała, iż w sprawie wskazano łącznie siedmiu podejrzanych cudzoziemców. Sześciu z nich miało już opuścić Indonezję, a służby znały przypuszczalne miejsca ich ukrywania się. Funkcjonariusze nie ustalili jednak, który z mężczyzn bezpośrednio zabił Komarowa, a który odpowiadał za przygotowanie porwania lub transport. Niewyjaśniony pozostawał również motyw zbrodni. Dalsze czynności miały objąć nie tylko poszukiwania podejrzanych, ale także sprawdzenie ich możliwych powiązań z osobami przebywającymi w Ukrainie.
Nowy trop w Ukrainie
W kwietniu 2026 roku ukraińska prokuratura przekazała postępowanie dotyczące Igora Komarowa Państwowemu Biuru Śledczemu (DBR). Decyzję podjęła pierwsza zastępczyni prokuratora generalnego Maria Wdowiczenko. Wcześniej sprawę prowadziła policja, która zajmowała się również żądaniami finansowymi kierowanymi do rodzin uprowadzonych mężczyzn. Śledczy mieli sprawdzić możliwe powiązania podejrzanych z osobami przebywającymi w Ukrainie. 30 kwietnia DBR przedstawiło zarzuty Głebowi Nowostrojnemu, byłemu żołnierzowi ukraińskiej jednostki specjalnej Kraken. Dotyczyły one między innymi oszustw, fałszowania dokumentów, naruszeń obowiązków wojskowych i przestępstw związanych z bronią. Postępowanie nie obejmowało jednak zarzutów dotyczących uprowadzenia ani zabójstwa Komarowa. Zainteresowanie mężczyzną wzrosło, kiedy ujawniono informacje o jego podróży do Indonezji. Pojawiło się podejrzenie, iż mógł znać osoby uczestniczące w zbrodni. 30 lipca Nowostrojny został zatrzymany w Kijowie w związku z prowadzonym przeciwko niemu postępowaniem. Następnego dnia sąd zastosował wobec niego nocny areszt domowy. Śledczy uzyskali dostęp do danych z jego telefonu, aby odtworzyć miejsca, w których przebywał podczas zagranicznych podróży. Z dokumentów sądowych wynikało, iż w 2026 roku odwiedził Indonezję. Dziennikarze zaczęli sprawdzać, czy jego wyjazd mógł mieć związek ze śmiercią 28-latka. 4 sierpnia "Ukraińska Prawda" ujawniła, iż Nowostrojny przebywał na Bali od 31 stycznia do 19 lutego 2026 roku. W tym samym czasie na wyspie znajdował się jego wieloletni znajomy Denis Hałuszko, jeden z mężczyzn poszukiwanych przez Interpol. Według informatorów gazety, obaj opuścili Bali w zbliżonym czasie. Po powrocie Nowostrojny miał przez około dwa tygodnie pozostawać w domu i ograniczać kontakty z innymi osobami. Ukraińscy funkcjonariusze przygotowywali wówczas dokumenty umożliwiające wymianę materiałów dowodowych z indonezyjską policją. W sierpniu dziennikarze Suspilne zwrócili się do Państwowego Biura Śledczego z pytaniem, czy Nowostrojny rzeczywiście jest sprawdzany w związku z zabójstwem. Biuro nie potwierdziło jego udziału w przestępstwie. W osobnym postępowaniu pojawiały się natomiast podejrzenia dotyczące jego związków z działalnością oszukańczych centrów telefonicznych w Dnieprze. Nie przedstawiono jednak dowodów, iż działalność tych grup była przyczyną uprowadzenia Komarowa. Sam pobyt Nowostrojnego na Bali oraz jego znajomość z poszukiwanym mężczyzną nie przesądzały o odpowiedzialności karnej. Do 26 października 2026 roku nie pojawiły się publicznie potwierdzone informacje o rozwiązaniu sprawy Komarowa. Nie ustalono również ostatecznie, kto zlecił porwanie i jaki był rzeczywisty motyw przestępstwa. W dostępnych komunikatach nie potwierdzono zatrzymania sześciu podejrzanych, którzy opuścili Indonezję. Ukraińskie organy ścigania prowadziły postępowanie dotyczące możliwych powiązań zbrodni z osobami działającymi w Dnieprze, ale ich odpowiedzialność za śmierć Komarowa pozostaje niewyjaśniona.
Źródła:
https://en.antaranews.com/amp/news/407299/bali-police-confirm-dna-matches-ukrainian-kidnapping-victim
https://inp.polri.go.id/artikel/bali-police-confirm-dna-match-in-ukrainian-man-kidnapping-case
https://jakartaglobe.id/news/bali-police-confirm-mutilated-remains-belong-to-missing-ukrainian-tourist#goog_rewarded
https://www.cbsnews.com/news/body-parts-bali-beach-ukrainian-tourist-kidnapped-police/
https://amp.scmp.com/week-asia/people/article/3345757/dna-confirms-mutilated-remains-found-bali-beach-belong-kidnapped-ukrainian
https://inp.polri.go.id/artikel/the-murder-of-ukrainian-citizen-is-meticulously-planned-by-six-perpetrators-police
https://ua.news/en/world/pravookhorontsi-ogolosili-vinagorodu-za-poshuk-vinnikh-u-vbivstvi-ukrayintsia-na-bali
https://tsn.ua/en/amp/svit/poland-debunks-fake-story-about-triple-murder-by-a-ukrainian-circulating-online-2934398.html
https://www.tvp.info/91820435/bali-indonezja-igor-komarow-syn-mafiosa-siergieja-komarowa-komara-z-ukrainy-uprowadzony-na-rajskiej-wyspie-odkryto-czesci-ciala-policja-zbada-probki-dna
https://wiadomosci.wp.pl/tragiczny-final-porwania-na-bali-syn-ukrainskiego-mafiosa-zamordowany-7262187087407264a
https://suspilne.media/amp/1375516-ofis-genprokurora-peredav-dbr-spravu-pro-vikradenna-ta-vbivstvo-ukrainca-na-bali/
https://ukrnews.live/society/criminal/ofis-henprokurora-peredav-dbr-spravu-pro-vykradennia-ta-vbyvstvo-ukraintsia-na-bali-novi-detali-rozsliduvannia/
https://www.the-sun.com/news/16017122/mystery-kidnapped-tourist-bali-chilling-ransom-vid/
https://nypost.com/2026/03/04/world-news/severed-head-limbs-found-in-bali-believed-to-belong-to-kidnapped-son-of-wealthy-ukrainian-businessman/

1 godzina temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·