Policja w Montrealu potwierdziła śmierć trzech osób, wśród nich funkcjonariusza oraz przypadkowego przechodnia, po tym jak uzbrojony mężczyzna otworzył ogień w hotelu znajdującym się w dzielnicy Côte-des-Neiges w poniedziałek przed południem.
Szef montrealskiej policji Fady Dagher przekazał, iż drugi policjant odniósł ciężkie obrażenia, jednak jego stan określany jest jako stabilny. Dodał również, iż na obecnym etapie nie wiadomo, kto oddał śmiertelny strzał do osoby postronnej.
Według Daghra napastnik był uzbrojony w broń długą i został zastrzelony.
Jak poinformowały władze, około godziny 11:35 operatorzy numeru alarmowego 911 otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie pokazującym broń przez okno hotelu Hilton. Policjanci, którzy przybyli na miejsce, mieli zostać natychmiast ostrzelani.
– To bardzo, bardzo smutny dzień – powiedział Dagher podczas spotkania z dziennikarzami. – To prawdziwy koszmar. Zaznaczył również, iż po raz pierwszy od 24 lat montrealski policjant zginął podczas wykonywania obowiązków służbowych.
W poniedziałek po południu za pośrednictwem radia, telewizji oraz telefonów komórkowych rozesłano ostrzeżenie dotyczące bezpieczeństwa publicznego. Mieszkańcom zalecono pozostanie w domach, zamknięcie drzwi oraz trzymanie się z dala od okien do czasu zakończenia działań policji.
Ostrzeżenie odwołano krótko po godzinie 15.00.
Świadkowie relacjonowali, iż usłyszeli dziesiątki wystrzałów, a w okolicy zapanował całkowity chaos.
– Gdy padły pierwsze strzały, sądziliśmy, iż to odgłosy prac budowlanych, ponieważ w pobliżu znajdują się dwa duże place budowy – powiedział Brandon Benchimol-Elkaim. – W parku między budynkami rodzice nagle zaczęli zabierać dzieci z placu zabaw i uciekać. Wtedy zrozumieliśmy, iż dzieje się coś poważnego.
Mężczyzna dodał, iż z okna mieszkania widział policjantów wchodzących do sklepu spożywczego z wyciągniętą bronią i kryjących się za samochodami. Niedługo później na miejsce przybył oddział SWAT. – Od tamtej chwili okolica przypomina miasto duchów – powiedział.
Rejon ten jest wielokulturową częścią miasta, gdzie znajdują się budynki mieszkalne, lokale handlowe i firmy. Obszar graniczy z Côte-des-Neiges, restauracją McDonald’s, autostradą Highway 40 oraz Queen Mary Road.
Ministerstwo Transportu Quebecu zamknęło fragmenty drogi ekspresowej Décarie oraz inne odcinki autostrad w centrum Montrealu na czas prowadzonej operacji.
Wstrzymano również ruch na znacznych odcinkach dwóch linii metra.
Śledczy przez cały czas próbują ustalić motywy działania napastnika.
Minister bezpieczeństwa publicznego Ian Lafrenière powiedział dziennikarzom, iż jego myśli są z rodzinami osób, które zostały ranne.
Widocznie poruszony minister przyznał, iż jest wstrząśnięty wydarzeniami i jako były funkcjonariusz SPVM nie chce komentować przebiegu policyjnej akcji.
Jeden z mieszkańców budynku położonego niedaleko miejsca strzelaniny, który ze względów bezpieczeństwa poprosił o zachowanie anonimowości, opowiedział, iż wyszedł na balkon po usłyszeniu głośnych huków i krzyków.
– Kiedy spojrzałem w dół, zobaczyłem policjanta leżącego na ziemi, a drugi funkcjonariusz biegł w jego kierunku – relacjonował.
Powiedział również, iż zauważył wybite okno w hotelu Hilton i przypuszczał, iż sprawca oddawał strzały właśnie z tego pokoju.
Z oddali widział kilku policjantów rozmawiających z podejrzanym i wydających mu polecenia, zanim na miejsce przybyli kolejni funkcjonariusze, którzy nakazali mieszkańcom wrócić do domów i zamknąć drzwi.
– Kiedy zdałem sobie sprawę, jak poważna jest sytuacja, uznałem, iż stanie na balkonie nie jest najlepszym pomysłem. Wróciłem do mieszkania i zadzwoniłem do przyjaciela, po prostu żeby z kimś porozmawiać – powiedział.
Mężczyzna dodał, iż przez ponad godzinę pozostawał w swoim mieszkaniu, śledząc informacje i próbując zrozumieć przebieg wydarzeń. Zasłonił drzwi kilkoma meblami i zgasił światła.
Później policjanci przeszukali jego mieszkanie i polecili mu nie otwierać drzwi nikomu poza funkcjonariuszami.













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·