Rośnie tragiczny bilans sobotniej strzelaniny na Rynku Głównym w Krakowie. Małopolska policja oficjalnie potwierdziła śmierć szóstej osoby. Wśród ofiar są cztery kobiety i dwóch mężczyzn. Według najnowszych doniesień rannych zostało 15 osób, w tym dwóch policjantów. Pojawiają się również kolejne szczegóły dotyczące napastnika. Mężczyzna był ubrany w strój przypominający mundur wojskowy, a w jego samochodzie znaleziono dodatkową broń i amunicję.
Jak informowaliśmy we wcześniejszych publikacjach, do tragedii doszło około godziny 15. Mężczyzna wjechał samochodem w rejon krakowskiego Rynku Głównego, a następnie zaczął strzelać do przypadkowych osób.
Pierwsze informacje mówiły o dwóch zabitych i dziesięciu rannych. W kolejnych godzinach bilans ofiar systematycznie wzrastał. Najpierw policja potwierdziła śmierć pięciu osób, a następnie przekazała informację o kolejnym zgonie.
– Zmarła kolejna z osób poszkodowanych w zdarzeniu na Rynku Głównym w Krakowie. Na ten moment nie żyje 6 osób. 4 kobiety i 2 mężczyzn – poinformowała małopolska policja w najnowszym komunikacie.
Według agencji Associated Press, powołującej się na polskie władze, łącznie rannych zostało 15 osób.
Napastnik w stroju wojskowym. W samochodzie broń i amunicja
Na jaw wychodzą również kolejne informacje dotyczące sprawcy. Mężczyzna jest obywatelem Polski. Podczas ataku miał na sobie ubranie przypominające mundur wojskowy i posługiwał się długą bronią palną typu wojskowego.
W samochodzie, którym poruszał się po centrum Krakowa, policjanci znaleźli dodatkową broń oraz amunicję. Według informacji przekazanych przez służby napastnik działał sam.
Nie ustalono dotąd, jaki był motyw jego działania. W mediach pojawiają się również nieoficjalne informacje dotyczące wieku mężczyzny, jednak nie zostały one jeszcze jednoznacznie potwierdzone przez policję.
Dramatyczny przebieg miało również zatrzymanie sprawcy. Policjanci podjęli działania w celu ujęcia uzbrojonego mężczyzny. Do konfrontacji doszło w rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej.
Według doniesień medialnych napastnik otworzył ogień także w kierunku interweniujących funkcjonariuszy. W wyniku zdarzenia rannych zostało dwóch policjantów.
Sprawca również został postrzelony. Mężczyzna został zatrzymany, a następnie przewieziony do jednego z krakowskich szpitali. Szczegółowe informacje dotyczące jego aktualnego stanu zdrowia nie zostały oficjalnie podane.
Atak nie ograniczył się wyłącznie do rejonu Rynku Głównego. Jak poinformowało krakowskie MPK, na placu Wszystkich Świętych ostrzelany został także tramwaj linii nr 1.
Pociski uszkodziły szybę kabiny motorniczego. Na szczęście ani prowadzący pojazd, ani pasażerowie nie odnieśli obrażeń.
Na Rynku Głównym prowadzona była szeroko zakrojona akcja ratunkowa. W działaniach uczestniczyły zespoły ratownictwa medycznego, strażacy i policjanci. W pobliżu kościoła Mariackiego wylądował również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Do tragedii odniósł się premier Donald Tusk, który poinformował, iż pozostaje w kontakcie z ministrem spraw wewnętrznych i administracji. Policja bada tło oraz wszystkie okoliczności zdarzenia.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek przekazał natomiast, iż na miejscu pracują prokuratorzy i policjanci zabezpieczający ślady oraz materiał dowodowy.
Wciąż pozostaje wiele pytań dotyczących sprawcy, motywów jego działania oraz przygotowań do ataku.
Strzelanina w Krakowie to jedna z najtragiczniejszych tego rodzaju sytuacji w Polsce w ostatnich latach. Śledztwo ma wyjaśnić, dlaczego uzbrojony mężczyzna otworzył ogień do przypadkowych ludzi w samym centrum miasta.














English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·