- Najpierw Michał Woś przekazał znajomemu informację o rekrutacji do PZU. Później ten znajomy polecał do pracy w państwowej spółce żonę Wosia. Według prokuratury poseł PiS wykorzystywał swoje stanowiska m.in. do zatrudnienia żony w spółkach PZU i
Biurze Rzecznika Praw Dziecka. W największej polskiej firmie ubezpieczeniowej była zatrudniona przez ponad sześć lat, choć realnie przepracowała tylko pół roku - informuje Radio ZET.