Kompromis z urzędem
Wszystko wskazuje na to, iż ukarana za wystający szyld piekarnia przy ul. Domianiewskiej nie upadnie. Umorzono część kary w wysokości 20 tys. zł, a resztę Zarząd Dróg Miejskich rozłożył na raty. O kompromisie mówiła reporterce Polskiego Radia RDC właścicielka sklepu Katarzyna Górnich-Czyżewska.
- To jest kompromis. Chciałabym oczywiście, żeby całość została umorzona, bo dwa centymetry to jest kuriozum. Kara wynosi około 16 tysięcy złotych. Forma rozłożenia tego na raty trochę pomaga - mówi kobieta.
Piekarnia przy Domaniewskiej (fot. RDC)
Zarząd Dróg Miejskich zgodził się na ponowne rozpatrzenie sprawy. Formalną przesłanką do umorzenia części kary okazał się fakt, iż właścicielka wnosiła opłaty za szyld do spółdzielni mieszkaniowej. Urząd zgodził się, iż w takiej sytuacji przedsiębiorcy mogli nie wiedzieć, iż łamią przepisy.
- Kiedy już spółdzielnia nie pobierała opłat od właścicieli, kolejna osoba przejęła lokal. Ona od samego początku płatności miała rozłożone na raty, dwie raty zostały opłacone. Termin następnej wypada na początku przyszłego miesiąca - tłumaczy dyrektor Zarządu Dróg Miejskich Łukasz Puchalski.
Prezydent Warszawy wzywa do zmiany przepisów
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski wskazał w mediach społecznościowych, iż obecne przepisy, które zakładają karę 10-krotności kosztów zajęcia pasa drogowego, są przestarzałe i trzeba je zaktualizować.
- Kieruję do Ministerstwa Infrastruktury wniosek o zmianę ustawy. On już jest gotowy. Proponuję konkretny zapis. 10-krotność kosztów, jako kara najwyższa z możliwych. Rada Miasta czy Gminy ustala, ile ma wynosić kara za każdy rodzaj zajęcia drogi. Inaczej za rozkopaną ulicę, inaczej za nielegalny billboard, inaczej za szyld nad drzwiami sklepu - wyjaśnił prezydent Warszawy.
Rafał Trzaskowski poinformował też, iż powoła komisję, która przyjrzy się każdej sprawie, w której kara przekracza 10 tys. zł.

1 godzina temu










English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·