Nowe informacje o sprawcy z Krakowa. W bagażniku miał znacznie więcej broni

1 dzień temu

Napastnik, który zaatakował ludzi na Rynku Głównym w Krakowie miał na sobie ubranie à la wojskowe i posługiwał się bronią długą typu wojskowego - poinformowała rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie podinsp. Katarzyna Cisło. W jego samochodzie znaleziono bardzo dużo sztuk innej broni i amunicję.

PAP/Art Service
Policja poinformowała o szczegółach ataku w Krakowie

W wyniku ataku co zginęło co najmniej sześć osób, a kilkanaście innych zostało rannych, wśród nich jest trzech policjantów. Napastnik został postrzelony i trafił do szpitala.

- Policjanci oddali do niego strzały. On odpowiedział ogniem w kierunku policjantów - podała rzecznik Katarzyna Cisło.

Dodała, iż w tej chwili nie jest znana jego tożsamość. Wiadomo, iż to Polak. Interia podała nieoficjalne informacje, iż ma 24 lata.

Atak w Krakowie. Policja podała nowe informacje o sprawcy

- Mężczyzna miał na sobie ubranie à la wojskowe, posługiwał się bronią długą typu wojskowego. Mógł to być karabinek samopowtarzalny AR-15. W jego samochodzie zabezpieczono wiele sztuk innej broni i amunicję - poinformowała podinsp. Cisło.

ZOBACZ: Policja nie szuka drugiego sprawcy strzelaniny w Krakowie. Nowy komunikat

Dodano, iż wszystko wskazuje na to, iż miał na sobie kamizelkę kuloodporną.

Z relacji fotoreportera współpracującego z PAP wynika, iż mężczyzna uciekał przed policją. Na skrzyżowaniu z ul. Dietla miał zderzyć z białym samochodem. Wówczas wyskoczył z pojazdu i otworzył ogień do funkcjonariuszy.

W jego bagażniku znaleziono m.in. plecak wojskowy, zasobniki oraz bagnet.

Trwa akcja ratunkowa. Na Rynku lądował śmigłowiec LPR.

Rozpędzonym autem wjechał na Rynek. Zaczął strzelać

Z relacji świadków wynika, iż około godz. 15 rozpędzony samochód wjechał na płytę Rynku, a w jego środku siedział zamaskowany napastnik, który z broni palnej zaczął strzelać do ludzi. Ci zaczęli uciekać, chować się w pobliskich kawiarniach i restauracjach oraz bramach.

ZOBACZ: Sztab kryzysowy w Krakowie. W odprawie weźmie udział premier

Policja, straż miejska i straż pożarna nakazały, by wszystkie osoby, które tam przebywały albo schowały się do okolicznych restauracji, albo ukryły w uliczkach, które dochodzą do Rynku Głównego, by zapewnić sobie bezpieczeństwo.

WIDEO: "Prostactwo". Posłanka KO wyszła w trakcie programu
Idź do oryginalnego materiału