– Bydgoszczanka uwierzyła w historie, jakie opisywał „marynarz” – mówią oficerowie z bydgoskiej komendy, którzy od pokrzywdzonej przyjęli zawiadomienie o oszustwie. Kobieta straciła na tej znajomości blisko pół miliona złotych.
Ta historia trwała niemal rok. Niemal, bo po raz pierwszy do 66-latki z Bydgoszczy, rozmówca podający się za „marynarza” napisał po raz pierwszy na jednym z portali społecznościowych. – Budował zaufanie kobiety do siebie przez dobrych kilka tygodni – mówią funkcjonariusze z bydgoskiej policji i dodają, iż to po tych kilku tygodniach po raz pierwszy poprosił mieszkankę miasta o to, aby finansowo go wsparła.
Paczka z gotówką i legenda o zwrocie pieniędzy
Kobieta uwierzyła w opowieści „marynarza”, jakie ten opisywał jej w prywatnych rozmowach. 66-latka pod koniec stycznia br., po raz pierwszy wysłała na adres podany przez oszusta paczkę, w której znajdowały się pieniądze. – W sumie było to 126 tysięcy złotych – mówi mł. asp. Jakub Skrzypek z zespołu prasowego bydgoskiej policji, precyzując, iż taki stan rzeczy tylko rozzuchwalił oszusta. – Rzekomy marynarz nie poprzestał na tym i prosił o kolejne transze – dodaje. Jakby tego było mało, „marynarz” bezczelnie obiecał Bydgoszczance, iż jak tylko wróci do Polski, to odda jej wszystkie pieniądze.
- Tragiczny finał poszukiwań 17-letniego Patryka. W weekend odnaleziono jego ciało
Zamiast tego, kobieta nadała do oszusta tylko do października br., dziewięć przesyłek z gotówką. – Kobieta przesłała mu blisko pół miliona złotych – opowiadają oficerowie z bydgoskiej komendy, dodając, iż 66-latka zgłosiła się do nich w miniony piątek, 23 października i zgłosiła, iż mogła paść ofiarą oszustwa. Policjanci już wszczęli w tej sprawie postępowanie.
Bydgoszczanie padają ofiarami oszustw
Historia 66-latki nie jest jedyną, w której ofiarą oszustów padł mieszkaniec Bydgoszczy. Całkiem niedawno na naszych łamach opisywaliśmy zdarzenie z udziałem 50-letniego Bydgoszczanina, który uwierzył w „inwestycje i zyski na giełdzie”. Zamiast tego, po dokonaniu szesnastu przelewów, stracił niemal 300 tysięcy złotych.
Mundurowi apelują, aby w sytuacjach, gdy natrafimy na strony obiecujące „zyski na giełdach”, bądź nawiążemy relacje z osobami poznanymi w sieci, zachować szczególną ostrożność. – Przestępcy mogą choćby przez wiele miesięcy budować takie relacje i zdobywać zaufanie – mówią doświadczeni kryminalni, którzy wielokrotnie pracowali i pracują nad takimi sprawami i dodają: – Nigdy nie wysyłajmy jakiejkolwiek gotówki i nie róbmy przelewów na prośbę osób, których tożsamość nie jest potwierdzona.
Funkcjonariusze nadmieniają, iż w przypadku, gdy podejrzewamy, iż padliśmy ofiarami oszustów, należy bezwzględnie zachować wszelką korespondencję i potwierdzenie przekazania pieniędzy oraz powiadomić najbliższą jednostkę.

1 tydzień temu
















English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·