24 czerwca 2026 roku Sąd Rejonowy w Myszkowie skazał Dariusza B. na karę 5 lat więzienia oraz orzekł wobec niego dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Ponadto w wyroku sąd zasądził od oskarżonego zadośćuczynienia na rzecz syna i żony pokrzywdzonego w kwotach 100.000 zł i 50.000 zł. Prokurator ocenia wymierzoną oskarżonemu karę jako rażąco łagodną i złoży wniosek o pisemne uzasadnienie wyroku, co jest zapowiedzią apelacji. Według prokuratora okoliczności sprawy nie przemawiają za skazaniem oskarżonego na najniższą karę, przewidzianą przez kodeks karny za zarzucane mu przestępstwo. Przestępstwo spowodowania śmiertelnego wypadku drogowego w stanie nietrzeźwości i pod wpływem substancji psychotropowej jest bowiem zagrożone karą więzienia od 5 do 20 lat, informuje prokurator Tomasz Ozimek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.W śledztwie ustalono, iż 17 lipca 2025 roku Dariusz B. przyjechał quadem do domu 45-letniego sąsiada w Myszkowie. Mężczyźni wspólnie pili alkohol. Po pewnym czasie Dariusz B. wyjechał quadem z posesji, zabierając jako pasażerów sąsiada i jego 9-letniego syna. Na ulicy Sikorka oskarżony zjechał na lewy pas jezdni i uderzył w drzewo. W wyniku uderzenia 45-letni pasażer odniósł poważne obrażenia ciała i zmarł w szpitalu 23 lipca 2025 roku. Natomiast 9-letni chłopiec doznał licznych złamań i obrażeń wewnętrznych, które przez cały czas wymagają specjalistycznego leczenia szpitalnego. Na podstawie przeprowadzonych badań w organizmie kierującego stwierdzono około 1,3 promila alkoholu oraz obecność
amfetaminy.Biegły ds. rekonstrukcji wypadów drogowych stwierdził, iż Dariusz B. naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym, poprzez przekroczenie dopuszczalnej prędkości w terenie zabudowanym o 35 km/h oraz przewożenie pasażerów bez kaskó
w.Prokurator przedstawił Dariuszowi B. zarzut spowodowania w stanie nietrzeźwości i pod wpływem substancji psychotropowej śmiertelnego wypadku drogowego. Dariusz B. początkowo nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa i wyjaśnił, iż nie pamięta okoliczności zdarzenia. W trakcie dalszego postępowania przyznał się do winy, jednakże zaprzeczył, iż zażywał amfetaminę.Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Myszkowie zastosował wobec Dariusza B. tymczasowe aresztowanie. Oskarżony (42 l., z zawodu elektromonter) nie był w przeszłości karany.