Łuska znaleziona na miejscu przestępstwa nie pozwala automatycznie wskazać konkretnego pistoletu i jego właściciela. „Prawdziwa kryminalistyka tak nie działa” – podkreślił biegły sądowy z zakresu broni palnej, amunicji i balistyki Andrzej Idzikowski. Jego zdaniem planowana przez MSWiA zmiana przepisów, która umożliwi przekazywanie części przejętej broni policyjnym laboratoriom, jest zasadna. „Nie jestem miłośnikiem niszczenia broni palnej. Zwłaszcza dobrej” – zaznaczył.