ONZ alarmuje, iż przymusowe wydalenie Palestyńczyków z trzech obozów dla uchodźców na Zachodnim Brzegu może być uznane za zbrodnię przeciwko ludzkości. Od początku ubiegłego roku siły izraelskie zniszczyły tam około połowy domów i zabiły ponad 100 Palestyńczyków, w tym 21 dzieci. 33 tysiące osób nie może wrócić do domu. Izraelska operacja „Żelazny Mur” może być uznana za czystkę etniczną – piszą autorzy raportu na ten temat.
Przesiedlenia miały miejsce w styczniu i lutym ubiegłego roku. Siły izraelskie zniszczyły setki domów, uszkodziły drogi, odcięły wodę i prąd oraz uniemożliwiły dostęp pomocy humanitarnej do obozów dla uchodźców w Dżaninie, Nur Szams i Tulkarm. ONZ podkreśla, iż do przesiedleń używano broni zaprojektowanej na wojnę, co spowodowało śmierć wielu bezbronnych osób.
Sondos Shalabi, będąca w ósmym miesiącu ciąży, została zastrzelona, gdy próbowała odjechać z obozu Nur Szams; w Tulkarm 10-letni i Saddam Hussein Rajab, czekający na ojca, z którym miał iść do meczetu, został postrzelony w brzuch. 43-letni Ahmad Nimer Al-Shayeb został postrzelony, gdy próbował opuścić Dżenin samochodem. W Dżeninie 2-letnia dziewczynka została śmiertelnie postrzelona w głowę przez izraelskich żołnierzy, podczas kolacji z matką i ciotką.
Izraelskie władze twierdzą, iż zabici w tej operacji byli terrorystami. Jednak wewnętrzne izraelskie śledztwo w sprawie zabójstwa ciężarnej Shalabi wykazało, iż została ona postrzelona, ponieważ – według Izraelczyków, podejrzliwie patrzyła na ziemię.
Wysiedlone trzy obozy należały do prawie dwudziestu utworzonych w wyniku masowych wysiedleń Palestyńczyków w 1948 roku i były administrowane przez ONZ. Ich mieszkańcom do dziś władze izraelskie nie pozwalają wrócić.

2 godzin temu














English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·