Krzyczał, rozbijał butelki i nie chciał wyjść. 34-latek złamał sądowy zakaz

1 godzina temu

Giżyccy policjanci zatrzymali 34-latka, który mimo sądowego zakazu zbliżania się do pokrzywdzonych i nakazu opuszczenia mieszkania przebywał w lokalu oraz zachowywał się agresywnie wobec matki i jej męża. Mężczyzna usłyszał już zarzut, a jego sprawą zajmie się sąd.

Do interwencji doszło w niedzielę, 25 października, w jednym z mieszkań na terenie Giżycka. Kobieta, która zadzwoniła po pomoc, poinformowała, iż syn jej sąsiadki dobija się do jej mieszkania i grozi użyciem przemocy.

Na miejscu funkcjonariusze zastali agresywnego mężczyznę. Ustalili, iż wcześniej spożywał alkohol, a w mieszkaniu rozbijał butelki. Jego matka przekazała policjantom, iż syn krzyczał, był agresywny wobec niej i jej męża oraz nie chciał opuścić lokalu.

Podczas interwencji okazało się, iż 34-latek naruszył środki karne orzeczone przez Sąd Rejonowy w Giżycku. Zgodnie z wyrokiem z 14 lutego 2025 roku miał zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych na odległość mniejszą niż 50 metrów oraz nakaz opuszczenia mieszkania w Giżycku.

Mężczyzna został zatrzymany w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa z art. 244 Kodeksu karnego. Po badaniu lekarskim i wykonaniu niezbędnych czynności trafił do policyjnego pomieszczenia dla osób zatrzymanych. Usłyszał już zarzut złamania sądowego zakazu.

Źródło: KPP Giżycko

Idź do oryginalnego materiału