Krwawa awantura na Fiołkowej w Rzeszowie. 38-latek dźgnął gospodarza nożem w szyję

1 godzina temu

Dźgnął w szyję i próbował ukryć się przed policją

Do mrożących krew w żyłach wydarzeń doszło po godzinie 21:00 przy ulicy Fiołkowej w Rzeszowie. 48-letni właściciel domu gościł w swoim mieszkaniu znajomego, z którym pił alkohol. W pewnym momencie między mężczyznami wybuchła sprzeczka, w trakcie której 38-latek zaatakował gospodarza, raniąc go ostrym narzędziem w szyję.

Pokrzywdzony zdołał powiadomić służby ratunkowe. Choć nie znał szczegółowych danych napastnika, dokładnie opisał jego wygląd. Przejeżdżający w pobliżu policjanci drogówki zauważyli mężczyznę odpowiadającego rysopisowi, co dało impuls do natychmiastowych obławy. W akcję poszukiwawczą od razu włączyli się funkcjonariusze rzeszowskiej komendy miejskiej oraz kryminalni.

Czytaj również:

Ślady krwi na rękach zdradziły uciekiniera

Już kilkadziesiąt minut po zgłoszeniu śledczy ustalili tożsamość podejrzewanego oraz prawdopodobne miejsce jego ucieczki. W pustostanie zlokalizowanym kilka ulic od miejsca tragedii policjanci zatrzymali 38-letniego mieszkańca województwa małopolskiego.

Zatrzymany idzie w zaparte i twierdził, iż nie ma nic wspólnego ze zranieniem znajomego. Policjanci nie dali mu jednak wiary, ponieważ na jego ubraniu oraz dłoniach znajdowały się widoczne ślady krwi. Mężczyzna został natychmiast osadzony w policyjnym areszcie.

Czytaj również:

Wypadek o włos od tragedii. Zastępczy zarzut i areszt

Zebrany w sprawie materiał dowodowy trafił do Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów. Prokurator wszczął śledztwo i przedstawił 38-latkowi zarzut usiłowania spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu. Przed tragicznym skutkiem pokrzywdzonego uratowała jedynie natychmiastowa pomoc medyczna.

Wobec zebranych dowodów Sąd Rejonowy w Rzeszowie przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec 38-latka środki zapobiegawcze w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Za popełniony czyn grozi mu wieloletnia kara pozbawienia wolności.

Idź do oryginalnego materiału