Kot przejechał kilka kilometrów w nadkolu samochodu. Pomogli mieszkańcy i policjanci

swinoujskie.info 1 godzina temu

Miałczenie dochodzące z zaparkowanego samochodu zaniepokoiło mieszkańców. Na miejsce wezwano policjantów, którzy razem z właścicielem auta próbowali odnaleźć zwierzę. Początkowo bez skutku. Dopiero gdy po pewnym czasie miauczenie rozległo się ponownie, postanowiono zajrzeć pod nadkole. Tam czekał mały, przestraszony pasażer na gapę.

Miauczenie dochodziło z samochodu

Policjanci poprosili właściciela pojazdu o jego otwarcie. Samochód dokładnie sprawdzono, zaglądając w różne zakamarki, ale kota nie udało się znaleźć. Po około godzinie z auta ponownie zaczęło dochodzić miauczenie. Wtedy właściciel zdecydował się na rozebranie nadkola. To właśnie tam ukrywał się mały kotek. Gdy udało się go wydostać, przestraszone zwierzę od razu wtuliło się w ramiona swoich wybawców.

Koci pasażer na gapę przejechał kilka kilometrów

Jak wynika z przekazanej relacji, kot musiał spędzić w samochodzie kilka dni. W tym czasie przejechał również kilka kilometrów, ukryty w nadkolu pojazdu poruszającego się trasą S3. Trudno się dziwić, iż po wydostaniu potrzebował poczucia bezpieczeństwa. Na szczęście historia zakończyła się dobrze. Najważniejsze, iż zwierzę udało się uratować. Kociak znalazł już nowy dom, jest nakarmiony i bezpieczny.

Idź do oryginalnego materiału