Cmentarne alejki bywają wąskie, ale ten kierowca znalazł wyjątkowo nietypową drogę na skróty. Na cmentarzu Dębica w Elblągu postanowił zjechać samochodem po cmentarnych schodach, a nagranie z tego przejazdu trafiło do sieci. Policja potwierdziła jego autentyczność. Jak dowiedział się Polsat News, schody przetrwały tę próbę bez uszkodzeń, a kierowcy może się upiec.
Jechał samochodem po cmentarnych schodach. Nowe informacje z policji

Autentyczność nagrania potwierdził w rozmowie z Polsat News nadkom. Krzysztof Nowacki z Komendy Miejskiej Policji w Elblągu. Funkcjonariusze podjęli już działania zmierzające do ustalenia właściciela samochodu. Nie oznacza to jednak, iż właśnie ta osoba siedziała za kierownicą podczas nietypowego przejazdu.
- Robiliśmy ustalenia pod kątem tego, kto jest właścicielem tego pojazdu i pewnie ta osoba będzie wezwana do nas, żeby z nią porozmawiać i zweryfikować. Bo należy pamiętać, iż właściciel pojazdu to jedno, a kto nim kierował to druga rzecz - przekazał policjant.
Elbląg. Samochód zjechał po schodach cmentarza. Mamy komentarz policji
Rzecznik zwrócił uwagę, iż zdarzenie rozegrało się poza drogą publiczną, na terenie cmentarza, gdzie zasady ruchu określa jego zarządca. Policja nie wyklucza, iż kierowca miał pozwolenie na wjazd na teren nekropolii.
Po schodach na cmentarzu - Elbląg https://t.co/DJLFa5eTDw
— StopCham (@Stop_Cham) October 28, 2026
Na razie nie wiadomo, dlaczego zdecydował się pokonać schody samochodem. Nadkom. Nowacki przedstawił jednak możliwe wyjaśnienie tego zachowania.
- Na ten moment sądzę, iż ta osoba albo wjechała do jakiejś alejki wąskiej i nie mogła albo nie czuła się na siłach, żeby tę alejkę opuścić i podjęła próbę zjazdu po schodach - wyjaśnił. To na razie przypuszczenie policji. Okoliczności zdarzenia mają zostać wyjaśnione podczas rozmowy z kierowcą.
Samochodem po schodach na cmentarzu. Kierowca może uniknąć kary
Policjanci sprawdzili również, czy nietypowy przejazd spowodował uszkodzenia cmentarnej infrastruktury. Wspólnie z zarządcą cmentarza przeprowadzili oględziny schodów. Nie stwierdzono żadnych zniszczeń.
ZOBACZ: Rosja żąda reakcji Polski. Chodzi o cmentarz w Warszawie
Jak przekazał nadkom. Nowacki, dalsze działania będą zależały od ustalenia dokładnego przebiegu zdarzenia. - jeżeli nikomu nic się nie stało, nie było zagrożenia dla życia ludzi i uszkodzeń, to pewnie zakończy się na pouczeniu, ale trudno na ten moment mi powiedzieć coś więcej.
Funkcjonariusze zamierzają ustalić przede wszystkim, czy w chwili zjazdu ze schodów w pobliżu znajdowali się piesi, którym zachowanie kierowcy mogło zagrozić.
- o ile faktycznie to mogło stworzyć zagrożenie dla jakiegoś przechodnia - wtedy będziemy reagować inaczej - podkreślił nadkom. Nowacki.
Ostateczna decyzja dotycząca ewentualnych konsekwencji i kwalifikacji czynu zostanie podjęta po ustaleniu, kto kierował samochodem, i wyjaśnieniu okoliczności przejazdu.


7 godzin temu
















English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·