Europa szykuje się na kolejne protesty

bejsment.com 1 godzina temu

Tysiące policjantów i żandarmów zmobilizowano we Włoszech i Francji przed zaplanowanymi na sobotę manifestacjami antyrządowymi. Władze obu państw obawiają się powtórki gwałtownych zamieszek, do których doszło tydzień wcześniej. W największych miastach wzmocniono patrole, a właściciele sklepów zabezpieczają witryny przed ewentualnymi zniszczeniami.

We Włoszech demonstracje zapowiedział mało znany Ruch 17 października, który powstał po brutalnych starciach w Mediolanie. Podczas wcześniejszych protestów atakowano policjantów, plądrowano sklepy i niszczono mienie. Wśród zatrzymanych przeważały osoby niepełnoletnie.

Organizatorzy zapowiedzieli zmianę strategii protestów i manifestacje w Rzymie, Mediolanie, Turynie, Genui, Florencji, Padwie, Bolonii oraz Bari.

Rzym i Mediolan pod szczególnym nadzorem

W Rzymie bezpieczeństwa mieszkańców i turystów ma pilnować 1500 policjantów. Funkcjonariusze będą korzystać z dronów i śmigłowców, a specjaliści od cyberbezpieczeństwa zajmą się monitorowaniem mediów społecznościowych.

W Mediolanie wzmocniono patrole policyjne i wojskowe, szczególnie w okolicach głównego dworca kolejowego oraz centrum miasta.

Właściciele luksusowych butików osłaniają witryny specjalnymi panelami. Część sklepów zdecydowała się nie otwierać w sobotę.

W piątek włoskie służby zatrzymały około stu osób, z których mniej więcej połowę stanowili nieletni.

Francja mobilizuje 70 tysięcy funkcjonariuszy

Jeszcze większe siły bezpieczeństwa skierowano na ulice francuskich miast. Władze zmobilizowały 70 tysięcy policjantów i żandarmów, czyli o 20 proc. więcej niż podczas poprzednich demonstracji.

W protestach mają uczestniczyć licealiści, studenci, związkowcy oraz przedstawiciele środowisk dotkniętych rosnącymi kosztami życia.

W Paryżu zapowiedziano zamknięcie najważniejszych muzeów, w tym Luwru i Musée d’Orsay. Z ruchu mają zostać wyłączone również 24 stacje metra.

Handlowcy obawiają się kolejnych grabieży i zniszczeń. Niektórzy rozważają zamknięcie sklepów, choć weekend poprzedzający 1 listopada jest tradycyjnie okresem wzmożonych zakupów.

Władze Włoch i Francji apelują do demonstrantów o zachowanie spokoju. Służby zapowiadają zdecydowane reagowanie na akty przemocy i wandalizmu.

Idź do oryginalnego materiału