Dawne procesy „czarownic”, cz. 1

1 godzina temu

Zielona Góra skrywa mroczną historię procesów o czary, w których strach, zabobony i ludzkie uprzedzenia potrafiły przesądzić o czyimś losie. Oskarżenia o kontakty z diabłem, tajemnicze praktyki i rzekome rzucanie uroków zamieniały życie podejrzanych kobiet w prawdziwy koszmar.

Co wspólnego z procesami czarownic ma obecny parking niedaleko Sali Szeptów? Gdzie znajdowało się miejsce straceń? Czy karanie za czary to inicjatywa świecka czy kościelna? O tym w audycji Skarby Zielonej Góry opowiada Igor Myszkiewicz, kustosz z Muzeum Ziemi Lubuskiej.

Idź do oryginalnego materiału