Prokuratura wszczęła śledztwo ws. wyłowionego z Wisły ciała młodej kobiety. Przy zwłokach znaleziono dokumenty i rzeczy należące do poszukiwanej 13-letniej Roksany. Jej tożsamość nie została jednak jeszcze potwierdzona. Prokuratura zleciła sekcję zwłok.
Ciało młodej kobiety wyłowione z Wisły. Prokuratura wszczęła śledztwo

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie wyłowionego z Wisły ciała młodej kobiety. - Wszczęto je z artykułu 155. Kodeksu karnego, czyli nieumyślnego spowodowania śmierci - wyjaśniła w rozmowie z Interią Marzena Kiełek-Łopińska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.
Zaznaczyła, iż tożsamość zmarłej nie została jeszcze ustalona. - Ono jest na tyle w dużym rozkładzie, iż identyfikacja po twarzy nie jest tutaj możliwa. Prokurator w oparciu o to, co zastał na miejscu zdarzenia, przyjął, iż są to zwłoki o tożsamości nieznanej - powiedziała Kiełek-Łopińska.
Nowe informacje ws. ciała znalezionego w Wiśle. Prokuratura prowadzi śledztwo
Rzeczniczka potwierdziła, iż przy zwłokach znajdowały się dokumenty z danymi zaginionej Roksany Jurczyszyn, czyli legitymacja szkolna i karta bankomatowa, a także klucze z breloczkiem ze zdrobnionym imieniem "Roxi". - To pozwala domniemywać, iż być może to będzie ciało tej dziewczynki - dodała.
ZOBACZ: Miała wrócić za 10 minut. Policjanci szukają 13-letniej Roksany Juszczyszyn
Zaznaczyła jednak, iż samo posiadanie tych przedmiotów nie przesądza o tożsamości zmarłego. W związku z tym we wtorek prokurator powołał biegłego, który przeprowadzi sekcję zwłok.
- Policja udała się do rodziców 13-latki z informacją, iż zwłoki zostały ujawnione w okolicach Mostu Świętokrzyskiego, czyli w okolicach, gdzie po raz ostatni była widziana ich córka - powiedziała Kiełek-Łopińska i zapewniła, iż będą mieli oni możliwość obejrzenia zwłok w celu próby ich weryfikacji.
We wtorek o odnalezieniu ciała poinformował Daniel Dymiński, ojciec zaginionego Krzysztofa, od 3,5 roku przeczesuje Wisłę w poszukiwaniu syna. - Od znajomych Roksany dostałem prośbę, czy nie mógłbym się zaangażować w poszukiwania. Pływam od dawna. Ludzie wiedzą, iż mam odpowiedni sprzęt. Ale i bez tego planowałem poszukać Roksany. Miałem taką potrzebę serca. Była w podobnym wieku, co mój syn, gdy zaginął - mówił w rozmowie z Wirtualną Polską. Dodał, iż do tej pory znalazł w ten w rzece już dziewięć ciał.
Wyszła z domu i już nie wróciła. Zaginięcie 13-letniej Roksany
13-letnia Roksana przez cały czas figuruje w bazie policji jako zaginiona. Dziewczynka po raz ostatni widziana była 10 października. Według informacji facebookowego profilu "Gdziekolwiek jesteś", wyszła wówczas z domu, a rodzicom miała powiedzieć, iż idzie do koleżanki, która mieszka niedaleko.
ZOBACZ: Nie żyje były prezes wrocławskiego ZOO. Radosław Ratajszczak miał 69 lat
Gdy pod dłuższym czasie zauważyli na aplikacji lokalizującej dzieci, iż 13-latka znajdowała się w pobliżu Bulwarów Wiślanych. Zadzwonili do niej i zapytali, gdzie jest. Roksana zapewniła ich, iż wróci do domu za 10 minut. Po upływie tego czasu jej rodzice ponownie wybrali jej numer, jednak telefon był już wyłączony. Ma pozostawać nieaktywny aż do teraz, a dziewczyna do chwili obecnej nie nawiązała kontaktu z rodziną.
Jak na razie, w śledztwie nikt nie został zatrzymany i nikomu nie przedstawiono też zarzutów. Dodatkowo na znalezionym ciele nie zaobserwowano żadnych urazów. - Nie można wykluczyć, iż może właśnie przez rozkład zwłok te ślady zostały zatarte - powiedziała rzeczniczka prokuratury, dodając, iż będzie to wyjaśniane.


1 godzina temu














English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·