Były szef SKW zatrzymany na lotnisku. Miał zakaz opuszczania kraju

1 dzień temu

Straż Graniczna nie zezwoliła generałowi Piotrowi Pytlowi na przekroczenie granicy na lotnisku w Pyrzowicach, ponieważ w systemie widniał aktualny zakaz opuszczania kraju - poinformował rzecznik prasowy Śląskiego Oddziału Straży Granicznej por. Szymon Mościcki. Zakaz jest związany ze śledztwem, które umorzono dwa lata temu.

East News/Pawel Wodzynski
Były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Piotr Pytel

Były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Piotr Pytel stawił się do kontroli granicznej przed planowanym wylotem do Turcji. Podczas sprawdzania danych funkcjonariusze znaleźli w systemach wpis na jego temat, dotyczący zakazu opuszczania kraju. O sprawie jako pierwszy poinformował TVN24.

Jak przekazał rzecznik, wpis pochodził z Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Wydział ds. Wojskowych.

ZOBACZ: "Żarty" na lotnisku, papieros i agresywna pasażerka. Interweniowała Straż Graniczna

Po ujawnieniu wpisu, funkcjonariusze wraz z Pytlem udali się na tzw. drugą linię kontroli, gdzie sprawdzili w dostępnych bazach, czy zakaz jest przez cały czas obowiązujący. Okazało się, iż nie został anulowany.

SG o sprawie generała: Respektujemy prawo

- My, jako Straż Graniczna, funkcjonariusze Straży Granicznej, respektujemy prawo, a nie stanowimy tego prawa - powiedział Mościcki.

W związku z wpisem o zakazie opuszczania kraju gen. Pytel nie przekroczył granicy i nie wyleciał z Polski. Po zakończeniu czynności opuścił pomieszczenia służbowe Straży Granicznej i udał się do ogólnodostępnej części terminala.

- W żadnym momencie pan generał nie został zatrzymany - podkreślił rzecznik.

ZOBACZ: "Nie uchroniło go małżeństwo z Polką". Straż Graniczna zatrzymała cudzoziemca

Mościcki ocenił, iż bardziej prawdopodobne od błędu systemu jest to, iż prokuratura nie odwołała zakazu. Zastrzegł jednak, iż tę kwestię należy zweryfikować w prokuraturze.

- Ten wpis jest stary i on nie został odwołany. Więc dla nas jest obowiązujący - wyjaśnił.

Prokuratura umorzyła w 2024 roku śledztwo ws. generała

Zakaz opuszczania kraju wobec Pytla może mieć związek ze śledztwem dotyczącym byłych szefów Służby Kontrwywiadu Wojskowego. W kwietniu 2024 r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła postępowanie przeciwko gen. Januszowi Noskowi, gen. Piotrowi Pytlowi oraz płk. Krzysztofowi Duszy.

Śledztwo dotyczyło zarzutów przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych w związku z podjęciem współpracy ze służbą obcego państwa bez zgody premiera, wymaganej przez ustawę o SKW i SWW. Zarzuty postawiono im w 2016 r.

W postanowieniu z 22 kwietnia 2024 r. prokurator płk Janusz Ochocki z Wydziału ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie wskazał na brak podstaw do dalszego prowadzenia sprawy.

ZOBACZ: Straż Graniczna zareagowała ws. Bąkiewicza. Jest zgłoszenie do prokuratury

Śledztwo umorzono na podstawie przepisów Kodeksu postępowania karnego dotyczących m.in. braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu oraz braku znamion czynu zabronionego.

W grudniu 2017 r. Pytel został zatrzymany i przewieziony z Krakowa do Warszawy, gdzie w prokuraturze usłyszał zmienione zarzuty dotyczące kontaktów z rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa. W październiku 2018 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia uznał jego zatrzymanie w celu doprowadzenia do prokuratury za bezzasadne.

Historia sprawy współpracy SKW z rosyjskimi służbami sięgała 2010 r. Według pojawiających się wówczas informacji medialnych chodziło m.in. o umowę zawartą przez SKW z rosyjskimi służbami specjalnymi w związku z wycofywaniem polskiego kontyngentu wojskowego z Afganistanu.

WIDEO: "Doszło do pewnego cudu". Prezydencki minister przekonał Czarzastego?
Idź do oryginalnego materiału