Milionowe wyłudzenie dotacji i pranie pieniędzy. CBA zatrzymało pięć osób
Zatrzymani to dwie kobiety i trzech mężczyzn w wieku od 40 do 77 lat. Wśród nich są prezesi dwóch spółek, prokurent jednej z firm, kobieta prowadząca biuro rachunkowe oraz zarządca sądowy. Za zarzucane przestępstwa podejrzanym grozi do 10 lat więzienia.
Jak informuje Krzysztof Kopania, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Łodzi, jeden z głównych wątków postępowania dotyczy dotacji w wysokości 23,6 mln zł, przyznanej przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości spółce zarządzanej przez 52-letniego mieszkańca Łodzi. Mężczyźnie wcześniej zarzucono kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą objętą śledztwem.
Według ustaleń śledczych cena linii technologicznej zakupionej z wykorzystaniem dotacji została zawyżona o ponad 10 mln zł. Zarzut pomocnictwa w wyłudzeniu dotacji przedstawiono 67-letniej obywatelce Niemiec, prezesce spółki, która sprzedała urządzenia
- dodaje.
Kobieta miała również poświadczyć nieprawdę w fakturach sprzedaży. Nadwyżka uzyskana w wyniku zawyżenia ceny miała następnie trafić do firmy kontrolowanej przez mężczyznę podejrzanego o kierowanie grupą.
Aby ukryć rzeczywiste pochodzenie pieniędzy, sporządzono dokumentację, która miała pozorować wykonanie usług i uzasadniać transfery finansowe. Dlatego kobiecie postawiono także zarzut prania pieniędzy
- mówi prokurator.
Przelewy na 106 mln zł i ukryte miliony
Zarzuty dotyczące udziału w procederze prania pieniędzy usłyszeli również prezes i prokurent spółki powiązanej z 52-letnim podejrzanym.
Śledczy podają, iż kolejną zatrzymaną jest 51-letnia kobieta prowadząca księgowość spółek zarządzanych przez mężczyznę podejrzanego o kierowanie grupą przestępczą. W odrębnym wątku śledztwa, dotyczącym zlecania przelewów na łączną kwotę 106 mln zł, przedstawiono jej zarzut prania pieniędzy.
Śledczy zajęli się również działalnością nadzorcy sądowego jednej ze spółek objętych postępowaniem restrukturyzacyjnym. Mężczyzna usłyszał zarzut przekroczenia uprawnień. Według ustaleń postępowania jego działania miały służyć zaspokojeniu wierzytelności sztucznie wykreowanych przez podmioty zarządzane przez głównego podejrzanego, z pokrzywdzeniem pozostałych wierzycieli.
W tym wątku chodzi także o ukrycie środków finansowych w wysokości 17 mln zł oraz 1,2 mln dolarów na rachunkach depozytowych jednej z warszawskich kancelarii notarialnych.
Podejrzani nie przyznają się do winy. 25 podejrzanych i ponad 1000 tomów akt
Jak poinformował Krzysztof Kopania, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Łodzi, wszyscy zatrzymani nie przyznali się do zarzucanych im czynów. Złożyli jednak wyjaśnienia.
Wobec podejrzanych zastosowano środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym. Obejmują one poręczenia majątkowe w wysokości od 20 tys. zł do 400 tys. zł, a także zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportów.
Najnowsze zatrzymania są kolejnym etapem rozbudowanego śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Regionalną w Łodzi przy udziale Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Dotychczas zarzuty przedstawiono łącznie 25 podejrzanym. Oprócz udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i prania pieniędzy o wartości przekraczającej 251 mln zł dotyczą one m.in. oszustw finansowych, podrabiania dokumentów, wyłudzania poświadczenia nieprawdy oraz narażenia na uszczuplenie należności podatkowych na kwotę blisko 13 mln zł.
Według śledczych głównym celem działalności grupy miało być nielegalne przejmowanie pieniędzy, nieruchomości i innych składników majątkowych należących do podmiotów zagrożonych upadłością.
Postępowanie obejmuje kilkanaście wątków, a zgromadzony materiał dowodowy liczy ponad 1000 tomów akt. W toku śledztwa zabezpieczono majątek o wartości blisko 23 mln zł. Łączna kwota przyjętych poręczeń majątkowych przekroczyła natomiast 13 mln zł.

1 godzina temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·