Zobaczyłeś inną kwotę na paragonie niż na półce? Haczyk skryty w drobnym druku? Ekspert wyjaśnia, dlaczego promocyjne rachunki znowu się nie zgadzają

1 godzina temu

Ponad 81 proc. Polaków w ciągu ostatnich 12 miesięcy zauważyło co najmniej jedną rozbieżność między deklarowaną ceną promocyjną na półce a kwotą ostatecznie naliczoną przy kasie. Z badania UCE Research dla Shopfully Poland wynika, iż co czwarty konsument spotyka się z tą sytuacją regularnie. W pierwszej połowie 2026 roku liczba akcji promocyjnych w sieciach handlowych wzrosła o 6,9 proc., ale równolegle wzrosła złożoność ofert, co coraz częściej prowadzi do nieporozumień i strat finansowych po stronie klientów.

Alejka delikatesów z produktami. | Fot. Warszawa w Pigułce.

Drobny druk, aplikacje i ramy prawne. Prawo staje po stronie konsumenta

Eksperci rynkowi zwracają uwagę, iż promocje w supermarketach i dyskontach stają się skomplikowane oraz krótkotrwałe. Niższe stawki wymagają nie tylko skanowania aplikacji mobilnych czy kart lojalnościowych, ale też spełnienia rygorystycznych warunków (np. zakupu określonej liczby sztuk konkretnego wariantu smakowego). Szczegółowe zasady opisane są często drobnym drukiem pod wielką cyfrą promocyjną. Jak wskazuje dr Paweł Jurowczyk, klienci robiący zakupy w pośpiechu rzadko czytają pełne zastrzeżenia, a widząc inną cenę na paragonie, naturalnie przypisują winę sklepowi.

Warto pamiętać, iż w takich sytuacjach polskie prawo jednoznacznie chroni kupującego. Zgodnie z art. 5 ustawy z dnia 9 maja 2014 r. o informowaniu o cenach towarów i usług (Dz.U. z 2023 r. poz. 168 z późn. zm.) w przypadku rozbieżności lub wątpliwości co do ceny za towar, konsument ma prawo do żądania sprzedaży towaru po cenie dla niego najkorzystniejszej. Oznacza to, iż cena uwidoczniona na wywieszce półkowej jest dla sprzedawcy wiążąca w momencie zawierania umowy (art. 543 Kodeksu cywilnego).

Realia stołecznego handlu. Szybkie zakupy na Woli, Mokotowie i w Śródmieściu

Zjawisko to jest szczególnie odczuwalne w dużych aglomeracjach miejskich, gdzie tempo życia sprzyja szybkim zakupom. W warszawskich marketach i dyskontach – m.in. na Woli, Mokotowie czy w Śródmieściu – przy dużej rotacji towaru i częstych zmianach ekspozycji najłatwiej o błędy oznaczeń cenowych. Przedstawiciele sieci handlowych nieoficjalnie tłumaczą rozbieżności usterkami systemowymi, przeciążeniem personelu oraz częstą wymianą etykiet cenowych, odrzucając zarzuty o celowe wprowadzanie klientów w błąd.

Robert Biegaj z Shopfully Poland podkreśla, iż niezgodność na paragonie wywołuje u klienta poczucie utraty obiecanej korzyści, co uderza w zaufanie do danej sieci handlowej.

Jak krok po kroku wyegzekwować adekwatną cenę przy kasie

Zobacz zestaw praktycznych porad, które pomogą obronić Twoje prawa podczas codziennych zakupów:

  • Zrób zdjęcie etykiety cenowej na półce – jeżeli zauważysz atrakcyjną promocję, sfotografuj cenę wraz z kodem towaru i warunkami akcji.
  • Sprawdzaj paragon natychmiast po odejściu od kasy – weryfikuj pozycje promocyjne jeszcze na terenie sklepu na Woli, Mokotowie lub w Śródmieściu.
  • Powołaj się na art. 5 ustawy o informowaniu o cenach – w przypadku pomyłki zażądaj od kasjera lub kierownika sprzedaży towaru po niższej cenie z półki.
  • Uważnie czytaj wyłączenia i drobny druk na plakatach – sprawdzaj limit zakupowy, wymagany poziom w aplikacji oraz dokładny wariant produktu.
  • Zgłaszaj uporczywe nieprawidłowości do Inspekcji Handlowej lub UOKiK – w przypadku systemowego zaniżania cen na półkach poinformuj organ nadzorczy.

Źródło: businessinsider

Idź do oryginalnego materiału