Zdjęcie auta i abonament RTV. Kierowcy i firmy znów na celowniku? Internauci grzmią o „fotograficznej akcji” Poczty Polskiej

1 godzina temu

W mediach społecznościowych i na forach internetowych od kilku dni krąży informacja, iż od 22 maja kontrolerzy Poczty Polskiej mają rozpocząć masową akcję dokumentowania samochodów wyposażonych w odbiorniki radiowe. Według publikowanych wpisów kontrolerzy mają fotografować auta stojące na parkingach, a następnie przekazywać dane do urzędów skarbowych w celu egzekwowania zaległego abonamentu RTV.

Temat błyskawicznie wywołał ogromne emocje. Szczególnie wśród przedsiębiorców, właścicieli flot samochodowych oraz osób korzystających z leasingu. W sieci pojawiły się komentarze o „polowaniu na kierowców”, „fotoradarach abonamentowych” czy choćby „fotograficznej armii Poczty Polskiej”.

Abonament RTV w samochodzie. O co chodzi?

W Polsce obowiązuje przepis mówiący, iż odbiorniki radiowe i telewizyjne podlegają obowiązkowi rejestracji i opłacania abonamentu RTV. Dotyczy to nie tylko urządzeń w domu, ale również radioodbiorników znajdujących się w samochodach.

W praktyce wiele osób prywatnych nie zdaje sobie sprawy, iż radio w aucie również może podlegać obowiązkowi abonamentowemu. Jeszcze większe znaczenie ma to dla przedsiębiorców. Firmy posiadające kilka lub kilkadziesiąt samochodów mogą być zobowiązane do opłacania abonamentu za każdy odbiornik radiowy znajdujący się w pojeździe służbowym.

To właśnie ten aspekt budzi w tej chwili największe emocje.

Zdjęcie samochodu i kontrola? Internauci alarmują

Według pojawiających się wpisów kontrolerzy mieliby wykonywać zdjęcia samochodów stojących na parkingach publicznych, a następnie na podstawie numerów rejestracyjnych ustalać właściciela pojazdu.

W sieci pojawiają się ironiczne komentarze, że:

„Poczta Polska zamiast dostarczać listy będzie teraz specjalizować się w fotografii ulicznej”.

Inni zwracają uwagę na potencjalny problem dla firm leasingowych oraz przedsiębiorców:

„Jedno zdjęcie auta i rusza machina urzędowa”.

Na ten moment brak oficjalnego komunikatu potwierdzającego rozpoczęcie ogólnopolskiej „masowej akcji fotograficznej” dokładnie w opisywanej formie. Faktem pozostaje jednak, iż kontrolerzy abonamentu RTV posiadają uprawnienia do prowadzenia kontroli dotyczących zarejestrowanych odbiorników.

Firmowe auta pod szczególną lupą

Największe obawy dotyczą samochodów firmowych i leasingowanych. W wielu przedsiębiorstwach radioodbiornik znajduje się praktycznie w każdym aucie służbowym.

Eksperci od lat wskazują, iż firmy są łatwiejszym celem kontroli niż osoby prywatne, ponieważ dane przedsiębiorstw są łatwiej dostępne, a floty pojazdów często są oficjalnie ewidencjonowane.

W przypadku wykrycia nieopłaconego abonamentu mogą pojawić się:

• zaległe opłaty
• odsetki
• dodatkowe kary administracyjne
• postępowanie egzekucyjne prowadzone przez urząd skarbowy

To właśnie wizja masowych kontroli wywołała tak gwałtowną reakcję w internecie.

„Haracz” wraca jak bumerang

Cała dyskusja natychmiast przypomniała słynne słowa Donalda Tuska z 2008 roku, gdy abonament RTV został określony mianem „haraczu”.

Ten cytat do dziś regularnie wraca przy każdej debacie dotyczącej finansowania mediów publicznych. Internauci błyskawicznie zaczęli przypominać dawne wypowiedzi polityków i zestawiać je z obecną sytuacją.

W komentarzach dominują emocje:

„Miało być inaczej”.

„Najpierw krytykowali abonament, teraz szukają pieniędzy wszędzie”.

„Kierowca znów najłatwiejszym celem”.

Czy radio w aucie naprawdę trzeba rejestrować?

W przypadku osób prywatnych sytuacja jest bardziej skomplikowana niż wielu sądzi. jeżeli gospodarstwo domowe posiada już zarejestrowany odbiornik radiowy lub telewizyjny i opłaca abonament, wtedy używanie radia w samochodzie prywatnym zwykle nie wymaga dodatkowej opłaty.

Inaczej wygląda sytuacja przedsiębiorców. Firmy muszą rejestrować odbiorniki używane w działalności gospodarczej, w tym również radia w samochodach służbowych.

To właśnie dlatego temat najmocniej uderza w sektor biznesowy.

Poczta Polska i abonament RTV

Za pobór abonamentu RTV odpowiada Poczta Polska. Kontrole abonamentowe funkcjonują w Polsce od lat, jednak dotychczas większość osób kojarzyła je głównie z wizytami w firmach lub instytucjach.

Obecne doniesienia o fotografowaniu aut wywołały jednak zupełnie nową falę niepokoju.

Wielu internautów pyta:

• czy samo zdjęcie auta wystarczy do wszczęcia postępowania?
• jak urzędnicy mają potwierdzić obecność działającego radia?
• czy kontrola może objąć każdy pojazd stojący na parkingu?
• co z autami leasingowanymi i wynajmowanymi?

Na razie wokół całej sprawy pojawia się więcej pytań niż oficjalnych odpowiedzi.

Kierowcy znów pod presją

Nie da się ukryć, iż kierowcy w Polsce od lat pozostają jedną z najbardziej obciążonych grup. Rosnące ceny paliwa, opłaty drogowe, ubezpieczenia, podatki, strefy parkowania i kolejne obowiązki administracyjne sprawiają, iż każda nowa informacja dotycząca potencjalnych kontroli wywołuje ogromne emocje.

Dlatego temat abonamentu RTV za radio w samochodzie tak gwałtownie stał się viralem.

Dla jednych to konieczność finansowania mediów publicznych. Dla innych symbol państwa, które coraz agresywniej szuka pieniędzy.

Czy rzeczywiście ruszyła „wielka akcja”?

Na obecnym etapie warto zachować ostrożność wobec sensacyjnych doniesień publikowanych w mediach społecznościowych. Część wpisów może mieć charakter ironiczny lub polityczny. Nie zmienia to jednak faktu, iż przepisy dotyczące abonamentu RTV istnieją, a przedsiębiorcy posiadający samochody służbowe rzeczywiście mogą podlegać kontroli.

Jedno jest pewne. Temat ponownie rozpalił debatę o sensie abonamentu RTV w Polsce i przypomniał słowa, które od lat wracają w każdej politycznej dyskusji:

„To jest haracz”.

CATERING ZA PONAD 32 TYSIĄCE ZŁOTYCH W ŚWINOUJŚCIU WYWOŁAŁ POLITYCZNĄ BURZĘ. MIESZKAŃCY PYTAJĄ O WYDATKI MIASTA

Poczta Polska rusza na parkingi? Firmowe auta pod lupą kontrolerów RTV

Idź do oryginalnego materiału