Prokuratura liczyła na przełomowe zeznania w sprawie Szpitala Południowego, ale przesłuchanie byłego ordynatora zakończyło się bez odpowiedzi na najważniejsze pytania. Emil Jędrzejewski, który wcześniej publicznie mówił o nieprawidłowościach w placówce, odmówił składania zeznań bez udziału pełnomocnika. Śledczy wyznaczyli już nowy termin i oczekują przedstawienia dowodów, o których lekarz wspominał w mediach.
Grafika poglądowa. Generowana automatycznie (przy użyciu Gemini)Przesłuchanie byłego ordynatora zakończone. Prokuratura: „Każde pytanie skwitował milczeniem”
Sprawa Szpitala Południowego w Warszawie przybiera kolejny nieoczekiwany obrót. W środę były ordynator placówki, doktor Emil Jędrzejewski, stawił się w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Śledczy liczyli na szczegółowe wyjaśnienia dotyczące nieprawidłowości, o których lekarz mówił dzień wcześniej w mediach. Zamiast odpowiedzi pojawiło się jednak milczenie, a przesłuchanie zakończyło się wyznaczeniem nowego terminu.
To kolejny istotny etap śledztw prowadzonych wokół jednej z najgłośniejszych spraw ostatnich tygodni w stołecznej służbie zdrowia.
Były ordynator nie chciał odpowiadać na pytania
Doktor Emil Jędrzejewski pojawił się w siedzibie Prokuratury Okręgowej w Warszawie po godzinie 12:30. Jeszcze przed wejściem do budynku został otoczony przez dziennikarzy, którzy pytali go między innymi o dowody dotyczące nieprawidłowości opisywanych w ostatnich dniach.
Lekarz nie wdawał się jednak w dyskusję. Ograniczył się do krótkiej odpowiedzi, przypominając, iż wcześniej publicznie przedstawił już swoje stanowisko.
Po zakończeniu czynności rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba poinformował, iż przesłuchanie odbywało się w charakterze świadka i wobec lekarza nie przedstawiono żadnych zarzutów.
Wniosek o odroczenie przesłuchania
Jak przekazała prokuratura, doktor Jędrzejewski oświadczył, iż nie chce składać zeznań bez udziału pełnomocnika. Poinformował śledczych, iż nie zdążył jeszcze ustanowić swojego przedstawiciela procesowego i zwrócił się o wyznaczenie nowego terminu przesłuchania.
Prokuratorzy uznali jednak, iż sprawa ma na tyle istotny charakter, iż nie mogą całkowicie odstąpić od zaplanowanych czynności.
Według relacji śledczych lekarz przekazał jedynie krótką notatkę zawierającą dane dwóch osób, które – jak twierdzi – mogą mieć związek ze sprawą będącą przedmiotem postępowań.
„Każde pytanie skwitował milczeniem”
Podczas konferencji prasowej prokurator Skiba poinformował, iż śledczy zadali byłemu ordynatorowi kilkadziesiąt pytań dotyczących okoliczności opisywanych przez niego nieprawidłowości.
Jak podkreślił rzecznik, na żadne z pytań świadek nie udzielił odpowiedzi.
Według prokuratury każda próba uzyskania informacji kończyła się odmową składania zeznań do czasu ustanowienia pełnomocnika.
Śledczy chcą zabezpieczyć telefon lekarza
W trakcie przesłuchania pojawił się również wątek telefonu komórkowego, na którym – według wcześniejszych publicznych wypowiedzi lekarza – miały znajdować się wiadomości dotyczące zgłaszanych nieprawidłowości.
Prokuratura poinformowała, iż była przygotowana do zabezpieczenia urządzenia na potrzeby postępowania.
Doktor Jędrzejewski miał jednak oświadczyć, iż nie posiada przy sobie telefonu zawierającego wspomniane wiadomości.
Śledczy zobowiązali go do dostarczenia urządzenia podczas kolejnego przesłuchania.
Nowy termin już wyznaczony
Prokuratura nie zamierza rezygnować z przesłuchania jednego z najważniejszych świadków w sprawie Szpitala Południowego.
Nowy termin czynności został wyznaczony na najbliższy poniedziałek. Lekarz ma stawić się wraz z pełnomocnikiem i złożyć szczegółowe zeznania dotyczące informacji, które wcześniej przedstawił publicznie.
Skąd zainteresowanie prokuratury?
Dzień wcześniej były ordynator wystąpił w mediach, gdzie opisywał nieprawidłowości mające występować podczas funkcjonowania Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Szpitalu Południowym.
Jego wypowiedzi dotyczyły m.in. organizacji pracy, sposobu wykonywania części procedur medycznych oraz zdarzeń, które – według lekarza – mogły mieć wpływ na bezpieczeństwo pacjentów.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział już, iż wszystkie przedstawione publicznie informacje zostaną dokładnie zweryfikowane przez śledczych.
Dwa śledztwa dotyczące Szpitala Południowego
Obecnie prokuratura prowadzi dwa odrębne postępowania związane z funkcjonowaniem warszawskiej placówki.
Pierwsze dotyczy kwestii finansowych i rozliczeń związanych z pracą jednego z lekarzy. Drugie obejmuje szerszy zakres, w tym nadzór nad funkcjonowaniem szpitala oraz działania osób odpowiedzialnych za zarządzanie placówką.
Jednocześnie trwa analiza wcześniejszych postępowań dotyczących Szpitala Południowego prowadzonych od 2023 roku.

1 godzina temu







English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·