Groźby, spisek, ustawiona kontrola, sfabrykowane dowody - tak Jacek Żalek opisywał to, co spotkało go w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Prokuratura Regionalna w Warszawie zbadała te wątki i wszystkie umorzyła. Śledczy przypomnieli, iż poważne zarzuty w sprawie afery NCBiR ma sam Żalek i jego kolega Piotr M.