Zaczęło się od rutynowej kontroli a skończyło na zatrzymaniu przez policję za uprawę marihuany

1 dzień temu
Podczas rutynowej kontroli drogowej policjanci wyczuli zapach marihuany z pobliskiej posesji i postanowili sprawdzić nieruchomość. W środku odkryli zaawansowaną plantację konopi oraz pokaźną ilość narkotyków. 64-letni właściciel został zatrzymany i usłyszał poważne zarzuty. Likwidacja plantacji i zatrzymanie mężczyzny

Funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej zlikwidowali nielegalną plantację konopi. W trakcie akcji zatrzymano 64-letniego mężczyznę, który usłyszał zarzuty dotyczące nielegalnej uprawy roślin oraz posiadania znacznych ilości środków odurzających. Policja przekazała informacje o przebiegu działań w tej sprawie.

Kontrola drogowa i pierwsze podejrzenia

Sprawa zaczęła się od rutynowej kontroli drogowej. Zachowanie kierowcy wzbudziło podejrzenia policjantów, którzy brali pod uwagę, iż może znajdować się pod wpływem alkoholu lub innych substancji. Badanie wykazało trzeźwość mężczyzny, a przeszukanie samochodu nie przyniosło rezultatów, ponieważ w pojeździe nie znaleziono zabronionych przedmiotów. Cała sytuacja na tym etapie wyglądała jeszcze dość zwyczajnie.

Zapach z posesji i interwencja funkcjonariuszy

W trakcie czynności uwagę funk
Idź do oryginalnego materiału