23-letni mieszkaniec powiatu lwóweckiego dał się namówić na zaciągnięcie kredytu w banku, a następnie na przekazanie pieniędzy oszustom. Potem zgłosił się na policję.
Oszustwa internetowe i telefoniczne przybierają coraz bardziej wyrafinowane formy. Przestępcy podszywają się pod bankowców, policjantów, pracowników urzędów, kurierów, a choćby członków rodziny. Wykorzystują fałszywe wiadomości o zagrożonych oszczędnościach, rzekomych dopłatach do przesyłek, blokadach rachunków czy atrakcyjnych inwestycjach. Nierzadko nakłaniają też swoje ofiary do instalowania aplikacji umożliwiających zdalny dostęp do telefonu lub komputera.
Skala tego zjawiska w Polsce jest ogromna. Z opublikowanego przez CERT Polska raportu za 2025 rok wynika, iż zespół działający w strukturach NASK zarejestrował 260 783 incydenty związane z cyberbezpieczeństwem. Aż 97 proc. z nich stanowiły oszustwa komputerowe, czyli różnego rodzaju próby wyłudzania danych i pieniędzy. W porównaniu z 2024 rokiem liczba zarejestrowanych incydentów wzrosła o 152 proc. Do CERT Polska wpłynęło w tym czasie ponad 658 tys. zgłoszeń.
Wśród popularnych sposobów działania przestępców znajdują się fałszywe wiadomości SMS informujące o niedopłacie za paczkę, konieczności uregulowania rachunku czy problemach z dostawą. Podstawione linki prowadzą do stron łudząco przypominających witryny banków, firm kurierskich lub operatorów płatności. Wprowadzenie tam danych logowania może otworzyć oszustom drogę do rachunku bankowego.
Inną metodą jest oszustwo na pracownika banku lub policjanta. Dzwoniący informuje o rzekomym włamaniu na konto, próbie zaciągnięcia kredytu na dane rozmówcy albo zagrożeniu zgromadzonych oszczędności. Następnie, wykorzystując strach i presję czasu, instruuje, jak rzekomo zabezpieczyć pieniądze. W rzeczywistości to właśnie wykonywanie tych poleceń prowadzi do utraty środków.
Przestępcy wykorzystują również fałszywe reklamy inwestycyjne, obiecują szybkie zyski z kryptowalut i akcji znanych spółek, podszywają się pod doradców finansowych, a na portalach sprzedażowych wysyłają spreparowane linki do odbioru płatności. Coraz częściej wykorzystują przy tym wizerunki znanych osób oraz instytucji.
Przed jednym z takich mechanizmów manipulacji przestrzega Komenda Powiatowa Policji w Lwówku Śląskim. W ubiegłym tygodniu do jednostki zgłosił się 23-letni mieszkaniec powiatu lwóweckiego.
– Jak wynika ze zgłoszenia, oszust, działając pod legendą wycieku danych oraz konieczności weryfikacji zdolności kredytowej, nakłonił pokrzywdzonego do zaciągnięcia kredytu w banku PKO BP na kwotę 30 tysięcy złotych. To jednak nie był koniec manipulacji. – wskazuje podkomisarz Olga Łukaszewicz oficer prasowa KPP w Lwówku Śląskim.
Po wypłaceniu gotówki rozmówca polecił mężczyźnie wpłacić pieniądze do wpłatomatu, wykorzystując otrzymany kod QR. Pokrzywdzony był przekonany, iż wykonuje czynności niezbędne do przeprowadzenia bankowej procedury bezpieczeństwa, dlatego zastosował się do instrukcji.
– W ten sposób 30 000 złotych trafiło do oszustów, a pokrzywdzony pozostał z zaciągniętym zobowiązaniem finansowym. – podkreśla policjantka.
Jak nie stracić pieniędzy?
Policjanci przypominają, iż oszuści bardzo często budują wiarygodność, przedstawiając się jako pracownicy banków i posługując się terminologią finansową. Sam fakt, iż rozmówca zna imię, nazwisko czy inne podstawowe informacje o kliencie, nie oznacza, iż jest osobą, za którą się podaje.
W przypadku podejrzanego telefonu warto pamiętać o kilku podstawowych zasadach:
– Nie zaciągaj kredytu na polecenie osoby kontaktującej się telefonicznie, choćby jeżeli przedstawia się jako pracownik banku.
– Nigdy nie przekazuj pieniędzy na wskazane przez rozmówcę konto ani nie wpłacaj gotówki do wpłatomatu w ramach rzekomego zabezpieczenia środków.
– Nie skanuj kodów QR otrzymanych od nieznanych osób w celu wykonania operacji finansowych.
– Nie instaluj aplikacji ani programów do zdalnego dostępu na polecenie telefonicznego konsultanta.
– Nie udostępniaj nikomu haseł, kodów autoryzacyjnych, danych logowania ani kodów BLIK.
– Nie podejmuj decyzji finansowych pod presją czasu. Informacja o rzekomym zagrożeniu rachunku powinna skłonić do ostrożności, a nie do natychmiastowego wykonywania poleceń.
Jeżeli rozmowa wzbudza jakiekolwiek podejrzenia, najlepiej ją zakończyć. Następnie należy samodzielnie skontaktować się z bankiem, korzystając z numeru telefonu podanego na oficjalnej stronie internetowej lub w aplikacji bankowej.
Jeśli doszło już do przekazania pieniędzy lub ujawnienia danych, należy niezwłocznie powiadomić bank, zablokować dostęp do rachunku, jeżeli istnieje takie zagrożenie, i zgłosić sprawę Policji. Podejrzane wiadomości SMS można przekazywać do CERT Polska na numer 8080.
Policja apeluje również, by rozmawiać o metodach działania przestępców z rodziną i znajomymi. Szczególnie ważne jest ostrzeganie osób, które mogą nie znać najnowszych sposobów wyłudzania pieniędzy.
Warto pamiętać, iż prawdziwy pracownik banku nie będzie nakazywał klientowi zaciągnięcia kredytu, wypłacenia gotówki i wpłacenia jej do wpłatomatu w celu zabezpieczenia pieniędzy. Takie polecenie powinno być sygnałem alarmowym.

1 godzina temu













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·