Szturm na Ceutę nie spadł na Hiszpanię jak grom z jasnego nieba. Przez wiele dni rosła liczba przepraw, Guardia Civil przekazywała alarmujące dane, lokalne władze mówiły o utracie kontroli, a według źródeł wojskowych i cywilnych do Madrytu docierały ostrzeżenia o możliwości zorganizowanej operacji podczas marokańskiego Święta Tronu. Rząd nie został pozbawiony informacji. Został sparaliżowany własną biernością, polityczną ostrożnością wobec Rabatu i niezdolnością do podjęcia decyzji, zanim granica faktycznie przestała istnieć.