W niedzielę, 7 czerwca, kilka minut przed godziną 19:00, strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Witkowie otrzymali nietypowe zgłoszenie. Przy ulicy Tylnej – na dachu – znajdował się kot. Wystraszone zwierzę nie chciało samodzielnie zejść. Na miejsce zadysponowano jednostkę OSP Witkowo. Akcja nie trwała długo. Strażacy sprawnie pomogli czworonogowi, a kot – cały i zdrowy – trafił z powrotem pod opiekę swoich właścicieli.
62. alarm w tym roku
Dla jednostki w Witkowie była to 62. interwencja od początku 2026 roku. Tym razem – zamiast pożarów, wypadków czy podtopień – przyszło ratować zwierzę. I choć to niecodzienne zdarzenie, strażacy ochotnicy nie odmawiają pomocy także czworonogom.
Wystarczyła chwila
Kot prawdopodobnie wystraszył się czegoś w okolicy i wbiegł na dach, skąd nie umiał już samodzielnie zejść. Dzięki szybkiej reakcji właścicieli i strażaków wszystko skończyło się dobrze. Zwierzę nie odniosło obrażeń. Po interwencji wróciło do domu – być może nieco bardziej ostrożne niż wcześniej.
Nie tylko pożary
To kolejny dowód na to, iż OSP to nie tylko walka z ogniem, ale także pomoc słabszym – tym dwunożnym i czworonożnym. Brawo dla druhów z Witkowa. I miau dla uratowanego kota.

2 dni temu









English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·