Właściciel stacji benzynowej wziął sprawy w swoje ręce. "Nie mogę pozwolić na tankowanie i okradanie mnie"
Zdjęcie: Pan Tomasz jeden z właścicieli stacji
Mężczyzna podjechał samochodem na stację paliw Arto w Prażmowie, zatankował go za ponad 400 zł i... odjechał, nie regulując płatności. Właściciel stacji postanowił nie odpuszczać kierowcy. Film z monitoringu opublikował na swoich mediach społecznościowych. To przyniosło efekt, "roztargniony" klient uregulował rachunek.