Wezwała karetkę, kazano jej iść do przychodni. Kobieta zmarła tego samego dnia

19 minut temu

Prokuratura Rejonowa w Świdnicy wyjaśnia okoliczności śmierci ponad 70-letniej mieszkanki powiatu świdnickiego. Kobieta zadzwoniła na numer alarmowy 112 z powodu złego samopoczucia, ale odmówiono wysłania do niej karetki i kazano jej udać się do przychodni. Sprawę opisuje „Gazeta Wyborcza„.

Według ustaleń „Wyborczej”, 21 września około godziny 10:30 kobieta zadzwoniła na numer 112, skarżąc się na bolesność brzucha, a także ciężki, płytki oddech. Dyspozytor medyczny odmówił wysłania do niej karetki i skierował ją do lekarza w przychodni. Kilka godzin później kolejny telefon wykonała sąsiadka kobiety. Tym razem na miejsce zadysponowano zespół ratownictwa medycznego. – Kobieta była już nieprzytomna. Niestety, nie udało się jej uratować. Zmarła tego samego dnia – opisuje Łukasz Cimała z Prokuratury Rejonowej w Świdnicy, cytowany przez „Wyborczą”.

Śledczy wyjaśniają teraz, dlaczego dyspozytor odmówił wysłania karetki. Doniesienie w sprawie nieudzielenia pomocy, które skutkowało śmiercią kobiety, złożyła córka seniorki. Z ustaleń „Wyborczej” wynika, iż pierwszy telefon wykonany przez 70-latkę został przekierowany do dyspozytorni medycznej w innym województwie. Niezależnie od tego prokuratura zwróciła się do Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego, pod który podlega Centrum Powiadamiania Ratunkowego we Wrocławiu, o zabezpieczenie i przekazanie materiałów dotyczących tej sprawy.

/Gazeta Wyborcza, opr. mn/

Idź do oryginalnego materiału